7.1.17

WEEKENDOWE LINKI #63


W Poznaniu wciąż nie ma śniegu, mróz też nie taki jak w reszcie kraju (nie narzekam :D), więc z niemężem nie ustajemy w noworocznym postanowieniu i testujemy nowe rzeczy :p

Ale jeśli u was mróz jest srogi i nie zamierzacie ruszać się dziś z domu, mam dla Was kilka ciekawych linków do przejrzenia:)




W Poznaniu otwiera się dziś eko sklep bez opakowań!

Pomysł na lato

A to idealny pomysł na dziś

Mieszkałabym

20 filmów dokumentalnych do obejrzenia za darmo

zupę zapisuje na liście przepisów do wypróbowania

I te domowe Michałki również ♥

A z reszty dyni zrobię takie placki (minus jajko)

Wegańska książka kucharska do pobrania za darmo

Przepiękna lekcja geometrii od natury

Jeśli interesuje Was etyczna moda, ten sklep może Wam się spodobać

Jeśli szukacie dobrych, polskich kanałów o jodze, zajrzyjcie tu

15 zdjęć pokazujących jak zmieniamy naszą planetę. Znalazł się nawet jeden pozytywny przykład

Czarnobyl ma szansę stać się elektrownią słoneczną




Podziel się


1.1.17

Ach co to był za rok! | 2016

Czytając przeróżne podsumowania 2016 roku trochę z przerażeniem patrzę jak wiele osób postrzega minione 12 miesięcy negatywnie. Owszem na świecie wydarzyło się bardzo wiele złych rzeczy, ale na szczęście poprzez pryzmat mojego prywatnego życia odbieram ten rok bardzo pozytywnie. Trzymam kciuki, żeby 2017 dla wszystkich był jeszcze lepszy!

W 2016 roku na pewno się nie nudziłam, wręcz przeciwnie, często miałam wrażenie, że dalej już nie pociągnę w takim tempie i błogosławiłam w myślach istnienie urlopu na żądanie. Udało mi się zakończyć jedne studia i po kilku miesiącach przerwy rozpocząć następne (a poprzednie miały być już ostatnie :D). Spędzić tydzień w Warszawie na bardzo ciekawym kursie, który pomógł mi się rozwinąć zawodowo, po części dzięki niemu 2017 rok spędzę już w nowej pracy. 


Moje best nine momentów tego roku:
1. W styczniu dostałam od niemęża najlepszy bukiet kwiatów ever i dodatkową porcję biżuterii:)
2. Od lutego jestem certyfikowanym Moderatorem Design Thinking. Dla większość ludzi to nic nie znaczy, a dla mnie było sporym kopem na przód.
3. W marcu odbyła się wystawa prac dyplomowych w mojej szkole, moja aplikacja mobilna dla turystów nie jest może 8 cudem świata, ale i tak cieszę się, że mimo wielu przeszkód napotkanych po drodze udało mi się ją w końcu dokończyć i obronić.
4. Moderat - najlepszy koncert na jakim byłam od dłuższego czasu. Nigdy bym pewnie nie poznała tego zespołu gdyby nie niemąż, teraz jestem psychofanką:)
5. Krótki, weekendowy wypad w góry to dla mnie zdecydowanie za mało, ale i tak cieszę, że udało mi się zobaczyć coś nowego (Śnieżne Kotły).
6. W końcu dorobiłam się roweru, który radzi sobie z podłożem innym niż gładki, miejski asfalt. Szkoda, że latem prawie każdy weekend spędzałam prowadząc warsztaty i nie miałam zbyt wielu okazji, żeby się nim cieszyć.
7 i  8. W zestawieniu nie może zabraknąć wakacji we Włoszech. Rzymu nie polubiłam, ale Neapol i Capri bardzo chętnie odwiedzę ponownie.
9. Hubert Tas & Small Circle - kolejny bardzo udany koncert na który zaciągnął mnie niemąż.




Best nine według lajków na instagramie



Wydawać by się mogło, że w 2016 roku nie robiłam nic innego, tylko czytałam. Bardzo bym chciała, żeby tak było, ale niestety udało mi się przeczytać tylko 30 książek (Żniwa zła ♥, czekam na kolejne części) i obejrzeć 17 filmów (Fantastyczne zwierzęta i Bridget Jones 3 to zdecydowanie moi tegoroczni faworyci).

Z racji wielu zajęć w ostatnim czasie blog bardzo ucierpiał, w 2016 roku napisałam o połowę mniej postów niż w poprzednim. Często kiełkowały mi w głowie pomysły na teksty, ale brakowało sił, żeby po 8 godzinach spędzonych przed komputerem w pracy, zasiąść do niego jeszcze po pracy. Mam nadzieję, że w tym roku zorganizuję się trochę lepiej:)

Plany na 2017? 52 new things challange!
Jedną z rzeczy jakich nauczyłam się w 2016 roku jest to, że o poczucie własnego szczęścia trzeba zadbać. Szczęście nie spada na nas ot tak z nieba, po części zależy od tego jak je postrzegamy i czy w ogóle je zauważamy. Jednym z jego elementów jest na pewno wdzięczność za to co już mamy. Drugą, według mnie bardzo ważną składową jest budowanie szczęśliwych wspomnień. Dlatego w myśl zasady collect moments not things postanowiłam rzucić sobie i niemężowi wyzwanie. Chcę w tym roku spróbować 52 nowe rzeczy, jedną na każdy tydzień roku. Nie liczę na 52 wielkie wielkie przygody (choć kilka na pewno nie zaszkodzi), ale chcemy w końcu zabrać się za te wszystkie rzeczy o których sobie rozmyślamy, ale nigdy nie zabraliśmy się za ich wykonanie. Nie poszliśmy do filharmonii, nie odwiedziliśmy Berlina, nie przetestowaliśmy nowych wege knajp w Poznaniu. Codzienne rytuały są fajne, ale rutyna już nie koniecznie, dlatego w 2017 otwieramy się na nowe:) Może chcecie dołączyć?

Pierwszą nową, bardzo drobną rzecz mamy już za sobą. Wypróbowaliśmy nowy sposób parzenia kawy. Na razie wniosek mamy jeden, drip jest spoko, ale na jego potrzeby musimy poszukać innej kawy, bo ta którą parzymy w ekspresie ciśnieniowym wychodzić z dripa zbyt kwaśna. Może coś polecacie?


Zdjęcie zamieszczone przez użytkownika @zielonawsrodludzi


Podziel się


13.12.16

Wyniki konkursu. Książki otrzymują...

Przeczytałam wszystkie wasze konkursowe komentarze i dochodzę do wniosku, że umiecie w śniadania znacznie lepiej niż ja. Zresztą pytanie konkursowe nie było przypadkowe, ja ostatnio ze śniadaniami mam spory problem i potrzebowałam nowych inspiracji:) Jestem pod wrażeniem jak zdrowo jecie, niestety nie mogę podarować książek wszystkim :(


Komisja konkursowa w składzie ja+niemąż wytypowała następujących zwycięzców:

donus85@wp.pl - za przepis na zdrową gorącą czekoladę

kasiasarna.blog@wp.pl - za słuszny punkt o braku pośpiechu podczas jedzenia 

oraz

anetalublin@gmail - za owsiankę z masą makową na myśl o której prawie ośloiniłam klawiaturę, dostanie ode mnie nagrodę pocieszenia, bo niestety książek już więcej nie mam.

Dziewczyny gratuluję i czekam na maile z Waszymi adresami. Piszcie na zielonawsrodludzi@gmail.com





11.12.16

Czekoladowy olejek do ciała

Jeśli szukacie pomysłu na prezent świąteczny last minute, albo chcecie sobie sprawić przyjemność, spróbujcie przygotować ten bardzo smakowity, czekoladowy olejek do ciała, który nie dość, że odżywia skórę, to jeszcze jest całkowicie jadalny:) Przelany do ozdobnej butelki może stanowić słodki dodatek do prezentu.


4.12.16

KSIĄŻKA: Co mi dolega? Przewodnik skutecznego leczenia dietą + KONKURS



OD  WYDAWCY: 
Zaczęło się od choroby córki. Na mocną wysypkę nie pomagały leki. Lekarze bezradnie rozkładali ręce i mówili, że to „taka uroda”. Bożena Kropka – ceniona specjalistka od spraw leczenia żywieniem wzięła sprawy w swoje ręce. Teraz do jej gabinetu przyjeżdżają setki chorych z całej Polski. Nikt nie jest skazany na choroby cywilizacyjne. Jeśli dokuczają Ci bóle głowy, zmęczenie, problemy skórne, drażliwość, problemy z trawieniem, ta książka jest dla ciebie! Dzięki niej nauczysz się interpretować pierwsze niepokojące symptomy i dowiesz się, o jakie badania poprosić w gabinecie lekarskim. Autorka patrzy na pacjenta całościowo. Wyjaśnia, że 80% chorób wynika ze złej diety. Wskazuje, dlaczego jelita mają wpływ na nasz nastrój oraz jakie są źródła alergii i nietolerancji pokarmowych. Czy to możliwe, że zwykły jogurt owocowy może mieć związek z przewlekłym zapaleniem zatok? Co mi dolega? Poradnik skutecznego leczenia dietą przedstawia praktyczny system wczesnego ostrzegania i skuteczny program zdrowego życia.

MOJA OPINIA
Książek o odżywianiu przeczytałam już całkiem sporo, każda z nich, mimo, że podstawy miała podobne, czymś się na tle innych wyróżniała. Nie inaczej jest z tą książką. Co mi dolega? poleciłabym najbardziej osobom, które nie mają dużej wiedzy o odżywianiu i/lub cierpią na jakąkolwiek alergię/chorobę autoimmunologiczną/jakiekolwiek dolegliwości ze strony układu pokarmowego.


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...