24.5.16

Zapraszam na warsztaty w Pokoju na lato | 28.05, 12.06, 16.07 i 7.08 w Warszawie


Już w najbliższą sobotę mamy okazję spotkać się w Pokoju na lato w Warszawie, gdzie przeprowadzę cykl warsztatów kosmetyki naturalnej. Wstęp na wydarzenia jest bezpłatny, ale owiązują zapisy! Rejestracja na pierwsze spotkanie startuje jutro o 12.00.

Zapraszam serdecznie:)

Szczegółów szukajcie w tym facebookowym wydarzeniu
Rejestracja na stronie www.1944.pl/rejestracja

Rozkład jazdy na wakacyjne warsztaty w Pokoju na lato:
KOSMETYKA KUCHENNA - 28 maja, godz.13.00
PODSTAWY KOSMETYKI NATURALNEJ – 12 czerwca, godz. 13:00
NATURALNA PIELĘGNACJA WŁOSÓW – 16 lipca godz. 13:00
NATURALNY MAKIJAŻ – 07 sierpnia godz. 13:00

Do zobaczenia! :)





Podziel się


21.5.16

KSIĄŻKA: Sekrety urody koreanek


OD WYDAWCY 
W Europie o skórze mówi się głównie w kontekście problemów: zmarszczek i niedoskonałości cery, które trzeba tuszować grubymi warstwami makijażu. Koreanki od dawna wiedzą, że takie podejście prowadzi donikąd. Ich niezwykła metoda kompleksowej pielęgnacji gwarantuje rewelacyjne efekty. Charlotte Cho na własnym przykładzie obala mit, że idealna cera Koreanek to efekt dobrych genów i udowadnia, że wszystko zależy od właściwej pielęgnacji. W książce przedstawia kilka prostych, ale niezastąpionych sposobów, by raz na zawsze pożegnać się z niedoskonałościami i zachwycić wszystkich promienną, nieskazitelną cerą. Zapomnij o starzejących się z godnością Francuzkach i osiągnij koreańską perfekcję. Oczyszczaj, złuszczaj, nawilżaj, regeneruj i lśnij!

MOJA OPINIA
Azjatyckie metody pielęgnacji skóry są w Polsce znane już od jakiegoś czasu, za sprawą tej książki będą zapewne jeszcze popularniejsze. I dobrze, też jetem fanką złożonego, wieloetapowego systemu dbania o cerę, a taki właśnie popularyzuje się m.in. w Korei.  

Urodzona w Ameryce Charlotte Cho w książce Sekrety urody Koreanek opisuje jak bardzo zmieniło się jej podejście do dbania o cerę po wyjeździe ze Stanów do Korei, kraju jej przodków. Niewątpliwie ta zmiana wyszła jej na dobre, a nowy stan cery udowodnił, że nie tylko geny, ale też styl życia i stosowane codziennie kosmetyki mają wpływ na wygląd naszej skóry. Charlotte w swojej książce namawia kobiety do zmian, do stosowania świadomej, wieloetapowej pielęgnacji cery. I za to mogłabym przybić jej piątkę, ale do samej książki mam też kilka zastrzerzeń.

Sekrety urody Koreanek pisane są podobnie jak każda amerykańska książka poradnikowa. Czyli autor powtarza niektóre zdania 10 razy, żeby czytelnik na pewno zapamiętał. Na dłużą metę jest to dość denerwujące. Zabrakło mi w niej szerszego opisu różnych rodzajów i typów cery, których znajomość jest niezbędna to rozpoczęcia świadomej pielęgnacji skóry.

Podczas lektury wyłapałam też kilka drobnych merytorycznych błędów (nie istnienie coś takiego jak fermentowany olej, a olejki myjące to nie jest produkt wymagający nowoczesnych technologii, bez problemu można zrobić go w domu :p). jednym słowem widać, że książka nie pisana była przez specjalistę. Mimo to, dla osób, które na co dzień nie używają niczego poza pastą do zębów i kremem do twarzy i czują potrzebę zmiany, ta książka może być dobrym początkiem. Dla mnie była to niewymagająca lektura do wanny, co niestety widać po stanie okładki :p

P.S. Pamiętajcie też, że nie dla każdego akurat dokładnie takie 10 kroków pielęgnacji cery będzie odpowiednie jakie proponuje Charlotte. Warto dobrze poznać potrzeby własnej cery i dobrać te kroki po swojemu.



Podziel się


17.5.16

Jej wysokość MARAKUJA | Pudding chia z marakują | Sos sałatkowy z marakują | Pijane lody z cydrem i marakują


Marakuja to ostatnio moje największe uzależnienie, cieszę się, że coraz częściej można spotkać ją w sklepach. Mam jednak wrażenie, że wciąż sporo osób jej nie zna, albo się jej trochę boi. Dlatego chcę Wam dziś pokazać, że marakuję warto znać:)

CIEKAWOSTKI
Marakuja (inaczej męczennica jadalna, passiflora) pochodzi z Ameryki Południowej, uprawiana jest też w Azji i Afryce. Nazwę męczennica jadalna nadano jej podobno dlatego, że jej niezwykłe kwiaty przypominają wyglądem koronę cierniową.

Sadzonki marakui można kupić w sklepach internetowych i uprawiać ją w domu.

Marakuja jest źródłem antyoksydantów, witaminy C i A. Można z niej zrobić nie tylko deser, ale też maseczkę do twarzy:)

SMAK
Słodko-kwaśny, świeży. Miąższ marakui w zapachu przypomina trochę agrest. Jej smak możecie kojarzyć przede wszystkim ze słodkich jogurtów dostępnych w naszych sklepach. Ale jak zobaczycie w poniższych przepisach, dobrze komponuje się nie tylko z nabiałem.


GDZIE KUPIĆ
W dużych marketach (np. Tesco), dyskontach (np.Biedronka, Lidl). Najczęściej można ją spotkać pakowaną po dwie sztuki. W sklepach wybierajcie lekko pomarszczone okazy, żeby mieć pewność, że owoce są dojrzałe.

JAK UŻYWAĆ
Jadalną część marakui stanowi galaretowaty miąższ i pestki. Aby go wydobyć owoc należy przekroić na pół i wydrążyć łyżeczką.

Miąższ marakui najlepiej spożywać na surowo. Poniżej znajdziecie kilka moich ulubionych przepisów z jej udziałem.


PUDDING CHIA Z MARAKUJĄ
Idealny na lekkie śniadanie.

SKŁADNIKI:
łyżka nasion chia
1/2 szklanki dowolnego roślinnego mleka
dojrzały banan
miąższ z jednej marakui
opcjonalnie: odrobina miodu lub innego słodzidła

Nasiona chia zalewamy mlekiem, dodajemy miód lub syrop i odstawiamy na całą noc. Rano dodajemy pokrojonego banana i miąższ marakui. Zjadamy zaraz po przygotowaniu.


SAŁATKA Z SOSEM Z MARAKUI
Do obiadu lub na lunch.


SKŁADNIKI:
Garść sałaty lub mieszanki sałat
pęczek natki pietruszki
dojrzałe awokado
gruszka

SOS:
miąższ z dwóch owoców marakui
ok. łyżka soku z cytryny
chlust oleju z pestek winogron
świeżo mielony pieprz
sól

Awokado i gruszkę kroimy w kostkę, sałatę i natkę pietruszki rwiemy na mniejsze kawałki. Wszystkie składniki na sos mieszamy w szklance i gotową mieszanką polewamy sałatkę, którą przed podaniem warto delikatnie schłodzić.



PIJANE LODY Z CYDREM I MARAKUJĄ
Na letnią imprezę.

(do przepisu przejdziecie klikając w zdjęcie)




Podziel się


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...