Ekologicznie=ekonomicznie - orzechy piorące | Zielona wśród ludzi

21 czerwca 2011

Ekologicznie=ekonomicznie - orzechy piorące

Nie chcę nikomu wmawiać, że zawsze tak jest, że ekologia jest tania. Ale jest jeden przypadek w którym to równanie się sprawdza. Przetestowałam osobiście. Orzechy piorące- bo o nich właśnie mowa- to najtańszy jaki poznałam sposób na pranie. Pochodzą z Indii i od wieków są tam powszechnie stosowane. Zawierają naturalne mydło, które ma działanie odtłuszczające i myjące. Warto zauważyć też, że orzechy piorące nie powodują alergii, są bezzapachowe. Wystarczy do prania dodać 3-4 łupinki. Taka porcja wystarcza na trzy prania w 40 stopniach lub jedno w temperaturze 90 stopni. Zamiast płynu do płukania (który powoduje starzenie się stretchu i szybsze zużywanie się ubrań) można dodać kilka kropel naturalnego olejku eterycznego, pranie będzie wtedy ładnie pachniało. Do białego prania wystarczy dodać sodę oczyszczoną, ubrania nie będą szarzały. Orzechy piorące radzą sobie z plamami (nawet tymi tłustymi), a jednocześnie nie powodują blaknięcia kolorów. Orzechy piorące mają też inne zastosowania. Wywar z łupinek może służyć jako płyn do naczyń, szampon do włosów lub jako szampon dla psów. Podobno działa też na bolące stawy.
A teraz uwaga: na Allegro 0,5kg orzechów można kupić już za 8,5 zł. Taki worek wystarcza na ok. pół roku (przy średnio trzech praniach tygodniowo)! Wypróbowałam i polecam alergikom oraz wszystkim tym dla których stan naszych wód nie jest obojętny.

Prześlij komentarz

Start typing and press Enter to search