Mój pierwszy raz- Wędlina sojowa | Zielona wśród ludzi

3 listopada 2011

Mój pierwszy raz- Wędlina sojowa

Wędlina sojowa o smaku drobiowym 


Opis producenta: Delikatna w smaku, z dodatkiem zielonych oliwek. Przygotowana z wysokiej jakości surowca roślinnego. Wyśmienicie smakuje ze świeżym pieczywem z ziarnami słonecznika, sałatą i pomidorem i jednocześnie uzupełnia dietę w warzywa i błonnik.

Mocne strony wędlin sojowych marki Polsoja:
- Bogate w pełnowartościowe białko- mniejsze ilości metioniny i cysteiny, mniejsze wydalanie wapnia z organizmu
- Korzystny profil kwasów tłuszczowych
- Bez cholesterolu
- Bez konserwantów
- Bogate w wapń
- Zawierają żelazo
- 100% pochodzenia roślinnego
- Niskokaloryczne
- Różnorodność smakowa
 

Skład: woda, białko sojowe 12,5%, olej roślinny, białko pszenne (gluten), E 1412 - skrobia z tapioki, karagen - zagęstnik, aromaty i ekstrakty przypraw, oliwki zielone, sól, błonnik cytrusowy, przyprawy.


źródło: http://www.polsoja.com.pl

Na wędlinę sojową skusiłam się głównie dlatego, że była w promocji. Nie specjalnie lubię produkty udające mięso, ale ta wędlina pozytywnie mnie zaskoczyła. Nie jem mięsa ponad 8 lat, więc nie jestem w stanie stwierdzić, czy faktycznie smakiem przypomina tradycyjną wędlinę drobiową, Wiem tylko, że mi najbardziej smakowała na kanapce z dodatkiem pomidora. Myślę, że może być ciekawym urozmaiceniem wegetariańskiej diety oraz ze względu na swój skład urozmaiceniem diety dzieci, osób o podwyższonym poziomie cholesterolu, osób cierpiących na choroby krążenia lub osteoporozę oraz osób na diecie odchudzającej.
  1. Nie wiem,czy słyszałaś, ale polski rząd dał zielone światło dla GMO, do tego nikt nie będzie miał obowiązku informować na opakowaniu,że coś jest z takiej uprawy wykorzystane do innych produktów. I teraz pytanie - którzy UCZCIWI producenci produktów sojowych i kukurydzianych będą korzystali z upraw GMO, a którzy im powiedzą stanowcze NIE. Jak wtedy jeść bez obawy chociażby pasztety sojowe, sosy sojowe i inne tego typu produkty...?:(

    OdpowiedzUsuń
  2. @sea: idąc tym tropem nikomu nie będzie można ufać, bo nie wiadomo czy nie oszukają. Moim zdaniem trzeba być ostrożnym, ale nie przesadzajmy, jakieś minimalne zaufanie przydałoby się.

    Dość często jadam parówki sojowe i szczerze mówiąc ta drobiowa smakuje mi najmniej - bardzo lubię tę o smaku "szynkowym" z zielonym pieprzem i z dodatkiem śliwek i żurawin.

    OdpowiedzUsuń

Start typing and press Enter to search