Moj pierwszy raz- kosmetyki mineralne Everyday Minerals | Zielona wśród ludzi

16 marca 2012

Moj pierwszy raz- kosmetyki mineralne Everyday Minerals

Kosmetyki mineralne wymyślono w stanach, żeby gwiazdki Hollywoodu mogły malować swoje świeżo zoperowane twarze. Na szczęście naturalne pudry, podkłady, korektory i cienie udostępniono również szarym obywatelom. Na szczęście bez większych problemów można je kupić w Polsce. Na szczęście coraz więcej firm proponuje mineralne odpowiedniki konwencjonalnych kosmetyków.

Moja przygoda z kosmetykami mineralnymi zaczęła się kilka lat temu od podkładu pewnej bardzo popularnej firmy, który z nazwy był mineralny. Gdzieś usłyszałam o cudownych właściwościach minerałów, pobiegłam do drogerii i poprosiłam o mineralny puder. Dostałam do reki to, co było wtedy dostępne i kupiłam. Uwierzyłam, że to czysto mineralny podkład, że moja cera w końcu się poprawi. Stosowałam ten podkład przez kilka miesięcy i o ile latem wszystko było ok, to zimą zaczęły się problemy. Najjaśniejszy odcień okazał się za ciemny, przesuszona cera zaczęła świecić się jak za przeproszeniem psu wiadomo co. Ale na szczęście trafiłam na Everyday Minerals. Na stronie polskiego dystrybutora tej marki w Polsce otrzymałam sprawną pomoc w doborze odpowiedniego odcienia podkładu, zamówiłam i zaczęłam stosować. Początkowo byłam rozczarowana, miałam trudności z równomiernym rozprowadzeniem podkładu. Po kilku dniach prób i błędów zaczęłam szukać wskazówek w internecie. Znalazłam sporo przydatnych informacji m. in o wyborze odpowiedniego pędzla (najlepszy będzie tzw. Kabuki lub Flat Top) oraz o wyborze odpowiedniego kremu (musi się całkowicie wchłaniać). Kupiłam pędzel, zmieniłam krem na aloesowy Alterry i do tego dokupiłam jeszcze puder bambusowy jako bazę pod podkład EM i muszę przyznać, że moja cera nigdy nie wyglądała lepiej. Matowy efekt utrzymuje się przez cały dzień, wszystkie przebarwienia są przykryte, a pory skóry niezatkane. Kosmetyki mineralne oprócz dobroczynnego działania na skórę moją jeszcze jedną podstawową zaletę: są bardzo, bardzo wydajne. Nakłada się bardzo cienką warstwę. Podkład EM mam od stycznia, a nie zużyłam jeszcze połowy opakowania, natomiast pudru bambusowego jest tyle, że starczy mi go chyba na rok. Kolejną zaleta kosmetyków mineralnych jest to, że można je dowolnie mieszać, tworzyć własne odcienie. Minerały są też wodoodporne, deszcz czy kąpiel w basenie nie są im straszne.

Ostatecznie zadowolona z mineralnego podkładu postanowiłam zaopatrzyć się również w mineralne cienie do powiek. Oczy maluję bardzo rzadko, ale okazję do przetestowania cieni miałam tuż po zakupie. Całonocna impreza nie dała rady, wróciłam do domu, a cienie zostały na swoim miejscu. Czy to nie genialny wynalazek?

Początkującym użytkownikom kosmetyków mineralnych polecam kilka stron z poradami, a starych wyjadaczy proszę, o podzielenie się swoimi patentami na ich stosowanie.

everydaycosmetics.pl - w tym sklepie kupiłam swoje produkty. Znajdziecie tu również porady jak stosować kosmetyki mineralne i jak wybrać najlepszy odcień.

www.poradniki.zgora.pl - technika nakładania podkładu mineralnego

naturalnapielegnacja.blogspot.com - kilka słów o pudrach transparentnych, które można stosować pod lub na podkład

naturalnapielegnacja.blogspot.com - kilka słów o pędzlach

Prześlij komentarz

Start typing and press Enter to search