7 lipca 2012

Czy wiesz, że...

... z mydła, sody i boraksu możesz zrobić własny proszek do prania dostosowany do twardości wody.

TU znajdują się dokładne przepisy.
  1. Ja używam orzechów piorących i mi wystarczają :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Mi też wystarczają, ale nie wszyscy są do nich przekonani. Ta porada jest dla tych nieprzekonanych:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z negatywnymi opiniami z jakimi się spotkałam to głównie zarzucali im zapach "bo lubią ten chemiczny zapaszek po otwarciu pralki" - na to nie poradzisz bo nic naturalnego nie go nie zastąpi. Inną kwestią jest to że tego typu wynalazki (orzechy, boraks, soda) to nie wybielacze, ludzie przyzwyczaili się do tego że "proszek do białych ubrań" zawiera niebieski barwnik i teraz jak wyjmują pranie to myślą że jest szare (a ja jako że wychowana "w środowisku artystycznym" mam wyczulony zmysł odróżniania kolorów i mnie strasznie drażniło że wszystkie ubrania niebieskie są potem), no i przyzwyczajeni że nie ważne jak bardzo brudne ciuchy to i tak do jednego prania - kto myśli dzisiaj o sortowaniu ubrań inaczej niż "jasne/ciemne", nie myślą o namaczaniu i innych głupotach, bo szkoda czasu (przez pół roku nie miałam pralki to nauczyłam się różnych sztuczek by się nie zajechać).
      Tak czy inaczej prawda jest taka że bez dodatkowych kombinacji nic nie zastąpi zwykłego proszku, nie ma się co oszukiwać. Tutaj chodzi już jak bardzo dbamy o nasze zdrowie i środowisko i czy jest ono ważniejsze od specyficznego zapachu detergentów.

      Usuń
    2. A mnie ten niebieski barwnik wkurzał właśnie. Zawsze zostawały mi gdzieś niebieskie plamki, bo nie chciał się rozpuścić i trzeba było prać dwa razy.

      A jak komuś zależy na zapachu prania to może sobie olejku kapnąć. Ja tak na początku robiłam, teraz już nie dodaje, nie przeszkadza mi to, że pranie nie pachnie (lub nie śmierdzi chemią).

      Usuń
  3. Ja dodaję olejki bo bardzo lubię zapach. Z tego co rozumiem to im nie zależy na "jakikolwiek" zapachu ale na właśnie tym chemicznym, typowym dla proszków do prania (po którym mnie w ciąży mdliło :P - dzięki temu byłam zwolniona z tej pracy :P )

    OdpowiedzUsuń

Start typing and press Enter to search