Mój pierwszy raz- kostka rosołowa warzywna Bio Oaza | Zielona wśród ludzi

3 października 2012

Mój pierwszy raz- kostka rosołowa warzywna Bio Oaza


Opis producenta:

Kostka rosołowa warzywna z minimalną zawartością soli 
Naturalna mieszanka przypraw pochodzących z ekologicznych plantacji zamknięta w sześciu kosteczkach. Z każdej z nich w kilka sekund otrzymasz 0,5 litra pysznego aromatycznego i klarownego bulionu warzywnego. Kostki rosołowe warzywne to kompozycja ekologicznych ziół i przypraw polecana do przyrządzania zup, rosołów, sosów, makaronów i innych potraw. Kostki nie zawierają glutaminianu sodu i cholesterolu. Z ich pomocą łatwo przygotujesz zdrową zupę dla całej rodziny.

Skład:
wyciąg z drożdży (drożdże, sól), olej roślinny*, skrobia kukurydziana*, mąka ryżowa*, suszone warzywa* w zmiennych proporcjach 12% (cebula*, seler*, marchew*, pietruszka*, majeranek*), białka roślinne: miso*, przyprawy*.

*składniki ekologiczne- kontrolowane przez system EC.


Nie jestem wielką fanką kostek rosołowych, zdecydowanie potrafię się bez nich obyć i preferuję domowe slow buliony. Są jednak takie dni, kiedy czasu brak, w brzuchu pustka i marzy nam się jakaś pyszna miska zupy. W takich kryzysowych sytuacjach może pomóc taka bio kostka rosołowa, która ma zdecydowaną przewagę nad tradycyjnymi kostkami rosołowymi.

Po pierwsze, kostka Bio Oaza nie zawiera tłuszczów utwardzonych (bardzo niebezpiecznych dla zdrowia), nie zawiera cholesterolu, ponieważ w składzie jest tylko olej roślinny. Nie zawiera też glutaminianu sodu, barwników i konserwantów. Skrobia pochodzi z ekologicznych upraw, więc zakładam, że jest niemodyfikowana. 

Po drugie, kostka rosołowa zawiera naprawdę mało soli. Ja bardzo rzadko solę cokolwiek (są jednak takie zupy, które tej soli troszeczkę potrzebują). Zupa z jedną kostką rosołową była dla mnie w sam raz słona, więc podejrzewam, że dla 90% społeczeństwa była niedosolona (i dzięki temu dla mnie jadalna :D).

Firma Bio Oaza ma w swojej ofercie również kostkę rosołową warzywną bez dodatku soli!

Podsumowując, nie jest to produkt, bez którego nie mogłabym żyć, ale czasami może znacznie ułatwić życie:) Jeśli miałabym się do czegoś przyczepić, to tylko do tego, że w składzie nie wypisano szczegółowo jakich przypraw użyto do jej produkcji.

Bio kostkę rosołową polecam szczególnie tym, którzy nie wyobrażają sobie codziennego gotowania bez kostki rosołowej, a chcieliby zamienić ją na nieco zdrowszą wersję.

EDIT:
Przeczytaj również:
Coś za coś- przyprawa do zup, czyli alternatywa dla kostki rosołowej

ABC wegańskiej zupy- czyli jak gotować smacznie bez mięsa, kostki i vegety


Podziel się


  1. Czy ten "wyciąg z drożdży" to nie jest zwykły gównaminian sodu ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobre pytanie. Z drożdży można uzyskać glutaminian sodu, ale czy wyciąg z drożdży to jest to samo, niestety nie potrafię powiedzieć. Glutaminian sodu występuje występuje naturalnie w białkach, nawet w mleku matki. Szkodzi w nadmiarze. Czy taki wyciąg z drożdży jest już nadmiarem? Przydałby się głos eksperta. Albo email do producenta z prośbą o wyjaśnienie co mają na myśli pisząc ekstrakt z drożdży.

      Dzięki za zwrócenie uwagi, nie byłam świadoma co może kryć się pod tą nazwą:(

      Usuń
    2. Wyciąg z drożdży to inna nazwa glutaminianu sodu. Jest na pierwszym miejscu w składzie (tak jak w przypadku glutaminianu we wszystkich innych kostkach) więc nie sądzę by było to cokolwiek innego.
      Fakt że glutaminian można pozyskiwać z wielu produktów - w tym z drożdży. Jednak jego skład jest taki sam jak ten sztuczny (ten zupełnie naturalny - występujący w algach czy w przytoczonym przez ciebie mleku matki ma trochę inną strukturę i nie szkodzi tak bardzo).
      http://dziecisawazne.pl/wiesz-co-jesz-niebezpieczne-skladniki-w-pozywieniu-od-a-do-z/

      Sprawa wygląda tak że ludzie którzy chcą "jeść zdrowo" często nie chcą rezygnować ze swoich nawyków. Na tej zasadzie działają eko-kostki i inne tego typu produkty. To jest to samo tylko pod inną nazwą i zapewne min 2-4 razy droższe. Ludzie są uzależnieni od glutaminianu. Gdy z niego rezygnują przez pewien czas wszystko im smakuje jak tektura i dlatego kupują tego typu kostki.
      Osobiście wolę robić sama "kostkę rosołową" ;) jest to proces nieskomplikowany - praktycznie robi się sama. Najwięcej roboty jest przy przelewaniu do foremek do zamrażarki. Przydaje się czasami gdy nie chce się kroić gigantycznej ilości warzyw tylko po to by moczyć w tym kotlety sojowe lub potrzebna jest szklanka do sosu.

      Usuń
    3. Jeżeli pod hasłem wyciąg z drożdży kryje się tylko i wyłącznie glutamina sodu, to zapewnienia producenta co do jego braku w produkcie woła i pomstę do nieba. Z drugiej strony czy wyciąg z drożdży o składzie: drożdże i sól można już uznać za syntetyczne źródło glutaminianu sodu?

      Ja nigdy nie rozumiałam fenomenu kostek rosołowych i nie używam ich na co dzień. Ta konkretna zwróciłam moją uwag głównie przez swoją niską zawartość soli i brak tłuszczów trans.

      Usuń
    4. wiesz. Na początku tego wieku oglądałam w telewizji reklamę tabletek na odporność w której był tekst: "w przeciwieństwie do konkurencji nasze tabletki nie zawierają szkodliwego kwasu askorbinowego a naturalną, zdrową witaminę C" - a jak pewnie wiesz kwas askorbinowy to poprawna nazwa wit C ;) - czy to legalne. Pewnie tak. Czy etyczne? Nie specjalnie wierzę w to że ich obchodzi etyka. Nawet w przypadku eko-produktów.

      Usuń
    5. Wow! To dopiero jest bezczelna reklama!

      Usuń
    6. Nie do końca mogę się z tym zgodzić. Nie jestem żadnym ekspertem, ale pamiętam, że kiedyś czytałam artykuł w którym było bardzo jasno powiedziane, że właśnie naturalna witamina C nie jest tym samym co kwas askorbinowy. Mniemam, że chodziło o strukturę, proces powstawania lub coś takiego... Natomiast wyraźnie było zaznaczone, że ta naturalna witamina C nie posiada skutków ubocznych dla organizmu.

      Usuń
    7. Ale przecież glutaminian sodu występuje w drożdżach naturalnie. To nie jest więc syntetyczny glutaminian... Ciasta drożdżowego też nie należy jeść? Albo pić piwa - bo przecież też na drożdżach, więc musi zawierać glutaminian sodu? Sama staram się unikać glutaminianu sodu, ale unikanie produktów zawierających go naturalnie wydaje się przesadą... (Tym bardziej, że przecież drożdże są chyba głównym naturalnym sposobem suplementacji witaminy B12 dla wegetarian...)

      Usuń
    8. Cała rzecz nie rozchodzi się o unikanie produktów zawierających naturalnie glutaminian sodu, ale o unikanie jego nadmiaru w diecie. Spożywanie glutaminianu sody wytworzonego z drożdży to nie to samo, co spżywanie samych drożdży.

      Usuń
    9. Wybacz że odpisuję po tylu miesiącach ale przypadkiem znowu tutaj trafiłam a nie chce by wypowiedź anonima pozostała bez odpowiedzi gdy zawiera tak rażące błędy (w końcu "internet jest wieczny i ktoś wchodząc tutaj może się jego wypowiedzią zasugerować)
      Kwas aksporbinowy TO JEST wit C.
      To że w jakimś artykule w internecie ktoś napisał co chciał to nie znaczy że to prawda. Wystarczy chociaż sprawdzić w wiki (http://pl.wikipedia.org/wiki/Kwas_askorbinowy) albo w PRAWDZIWYCH encyklopediach. A witaminę C z produktów spożywczych (nie suplementowaną) przeterminowałam w ciąży gdy w sezonie grypy cała rodzina postanowiła się mną zaopiekować i każdy we mnie pakował od cytryny po pietruszkę itp. Objawiało się to skutkami ubocznymi w postaci wysypki na rękach i policzkach (identyczny przypadek miałam wiele lat wcześniej gdy odkryłam przepyszne cukierki witaminowe w którym każdy zawierał dawkę 100% dziennego zapotrzebowania na wit C - oczywiście syntetyczną).


      Sól jest potrzebna do prawidłowego funkcjonowania organizmu i występuje w większości warzyw, kasz i pewnie wielu owocach ale nie znaczy że można ją jeść bez opamiętania i dodawać do wszystkiego co się da.
      Każde dziecko chyba wie że nadmiar soli (sodu) ma katastroficzne skutki dla organizmu a przedawkowanie grozi paskudną śmiercią.

      Usuń
    10. przedawkowałam, nie przeterminowałam :P - to przez zmęczenie (młoda ząbkuje i nie daje mi spać ) słowa mi się mylą.

      Usuń
    11. a ja bym coś chciała dodać, też a'propos tego że w sieci wszystko jest wieczne- DROŻDŻE ABSOLUTNIE NIE SĄ ŹRÓDŁEM WITAMINY B12 DLA WEGAN, TO MIT! tak samo jak nie jest nim spirulina. Niestety jedynym naukowo przebadanym źródłem o skuteczności potwierdzonej badaniami są..suplementy, pigułki czy krople. niestety!
      A co do ściemniania w reklamach i na opakowaniach: mój tata kupił sobie dezodorant, kryształ ałunu z wielkim napisem NIE ZAWIERA ALUMINIUM. a ałun to.. nazwa zwyczajowa dwunastowodnego siarczanu glinowo-potasowego ;]

      Usuń
    12. Na mity o b12 trafiam regularnie niestety. Podsunęłaś mi pomysł na post o suplementach diety:)

      Usuń
  2. Zaciekawiłaś mnie tymi kostkami tylko te drożdże w składzie mnie przerażają.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja używam vege kostek EnerBio :)

    OdpowiedzUsuń
  4. A gdzie to można kupić?? bardzo bym chciała.. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W sklepach ze zdrową żywnością, widywałam też z Piotrze i Pawle. Dużo taniej i zdrowiej wyjdzie, jak zamiast takich kostek zrobisz taką przyprawę: http://zielonawsrodludzi.blogspot.com/2012/10/cos-za-cos-przyprawa-do-zup-czyli.html

      Usuń
  5. Ja trafiłam na tę stronkę równo rok od ostatniego wpisu. A trafiłam, ponieważ właśnie zakupiłam 2 opakowania tych "cudownych" zdrowych kostek. Muszę napisać, że większego świństwa w życiu nie próbowałam ! Kostka warzywna to ciemno
    brązowa śmierdząca masa, która zamiast poprawic smak potrawy, sprawi, że stanie się ona niejadalna ! Jako drugą próbowałam kostkę drobiową. Jest ona tym razem koloru żółtego, ale też zalatuje jakimś smrodem, jak ze starej stołówki PRL-u
    Nie polecam tego świństwa i w ogóle dziwię się jak można taki syf reklamować i sprzedawać !!!

    OdpowiedzUsuń
  6. Widzę, że ten sam producent zaczął oferować bulion bio bez drożdży http://www.oazazdrowia.com.pl/bulion-ekologiczny-warzywny-bez-drozdzy-glutenu-glutaminianu,3,5581,4645 czyżby z powodu "naturalnego glutaminianu" w drożdżach?

    OdpowiedzUsuń

Start typing and press Enter to search