Green Smoothie Challange | Zielona wśród ludzi

4 stycznia 2013

Green Smoothie Challange

Nie mam w zwyczaju robić żadnych noworocznych postanowień. W zeszłym roku spisałam sobie tylko rzeczy, których chciałabym się nauczyć. Było to m. in. pieczenie chleba. Udało się, choć początki były trudne. W tym roku zmęczona świątecznym obżarstwem, bardzo mączną kuchnią moich rodziców i dużą ilością pochłoniętych słodyczy postanowiłam podkarmić moje ciało zieleniną. Plan jest taki, że przynajmniej przez 30 dni będę piła jeden zielony koktajl lub sok. Zaczęłam 2 stycznia i trzy napoje mam już za sobą. Mam nadzieję, że ta systematyczność się utrzyma i picie zieleniny wejdzie mi w krem na stałe. Żebym nie była gołosłowna, co jakiś czas będzie się tu pojawiała dokumentacja moich dokonań:) Jeśli ktoś ma ochotę się przyłączyć, to serdecznie zapraszam, w kupie siła! Jeśli macie ochotę, podzielcie się ze mną swoimi ulubionymi przepisami na koktajle, będę naprawdę wdzięczna.

Dla tych co nie wiedzą, napiszę jeszcze jak wykonać takie green smoothie. Jest w zasadzie tylko jedna zasada. W pierwszej kolejności miksujemy liście sałaty/szpinaku/jarmużu z odrobiną wody, a dopiero później dodajemy ulubione owoce i dodatki. Taki koktajl najlepiej pić rano, przed śniadaniem.

A teraz moje koktajle z ostatnich 3 dni:


I
duża garść szpinaku
kiwi
banan
łyżeczka siemienia lnianego



II
duża garść szpinaku
kiwi
mrożone maliny
ampułka biostyminy (sok z aloesu)
łyżeczka siemienia lnianego



III
duża garść szpinaku
kiwi
mrożone truskawki
ampułka biostyminy (sok z aloesu)




  1. W takim razie może to Cię jeszcze zainspiruje... zmotywuje...
    http://youngandrawproducts.com/30daychallenge/
    Ja już się zapisałam. Początek jutro :)

    PS smakowite Twoje przepisy. Na pewno spróbuję!
    Powodzenia,
    eM.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, tak. Widziałam. Zapisałam się:)

      Usuń
  2. Hej, ja bym powiedziała, że zamiast śniadania dla mnie, bo są tak sycące, że spokojnie mi starczają na 'rozruch';P Poza tym nie mam rano za dużo czasu, więc super sprawa:)
    Ja z kolei uwielbiam soki z marchewki z dodatkami robione własnoręcznie w mojej sokowirówce i najczęściej robię je po przyjściu z pracy, aby uzupełnić witaminki:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jestem z tych, co to rano lubią dobrze zjeść. Za to spokojnie mogę obyć się bez kolacji. Dlatego dla mnie taki smoothie to coś jak przedśniadanie:)

      Usuń
  3. Fajne te koktajle :) Musze któryś z nich wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  4. MMMM! Cudownie wyglądają te smoothies! Strasznie mnie korci,żeby spróbować takie cuda tworzyc w domu. Nie mam niestety sokowirówki a z blenderem,to boję się,że wyjdzie za gęsta masa...chyba,żeby mocno ją rozwadniać z wodą albo jakims 100% kupnym sokiem...?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja wszystkie trzy robiłam blenderem. Rozcieńczałam odrobinę wodą i wcale nie były za gęste. Sokowirówki używam w zasadzie tylko do warzywnych soków.

      Usuń
  5. Też mam w swoich postanowieniach nauczyć się piec chleb. Koktajle super sprawa, zawsze mnie ciekawiły diety opierające się na nich. Może spróbuję? Jedyny, jaki piłam do tej pory to banan, cynamon i drożdże (zalane wcześniej wrzątkiem, żeby nie fermentowały w żołądku), ale to ze względu na właściwości pod kątem włosów ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jakoś drożdży nigdy nie odważyłam się wypić. A koktajle polecam, bardzo smaczne są:)

      Usuń
  6. A moje ulubione z bananem i malinami. Pycha!

    OdpowiedzUsuń
  7. Koktajle pijesz przed śniadaniem czy w ramach śniadania?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przed śniadaniem albo w ramach drugiego śniadania.

      Usuń

Start typing and press Enter to search