Jeszcze raz o mydle węglowym | Zielona wśród ludzi

8 marca 2013

Jeszcze raz o mydle węglowym

Kilka dni temu opublikowałam post o mydle węglowym w roli pasty do zębów. Po dzisiejszym komentarzu kwiatucha,  postanowiłam wrócić do tego tematu.

Mydło, które Wam poleciłam zawiera w składzie wodorotlenek sodu. Za wikipedią:


Charakterystyka
W postaci stałej jest białą substancją o budowie krystalicznej. Ma właściwości higroskopijne, łatwo też łączy się z dwutlenkiem węgla z powietrza (tworząc powłokę węglanu sodu), dlatego należy ją przechowywać w szczelnie zamkniętych naczyniach.
W wodzie rozpuszcza się bardzo dobrze, wydzielając znaczne ilości ciepła i tworząc silnie żrący ług sodowy - bezbarwną, bezzapachową i niepalną ciecz, która reaguje z kwasami, tlenkami niemetali i wodorotlenkami amfoterycznymi, tworząc sole sodowe, jest śliska w dotyku, powoduje oparzenia. Na metale działakorodująco, szczególnie w obecności wilgoci. Łatwo reaguje z metalami o własnościach amfoterycznych wydzielając wodór, np. z glinem i cyrkonem, tworząc odpowiednio gliniany i cyrkoniany. Tworzy sole ze słabymi kwasami organicznymi, np. fenolami i nitrometanem[8]. Niemetale pod wpływem NaOH ulegajądysproporcjonowaniu, np. biały fosfor gotowany z roztworem NaOH daje fosforiak i fosforan, a siarka rozpuszcza się w roztworze NaOH tworząc siarczek isiarczyn.
Działanie na organizm człowieka
Oddziaływanie w postaci pyłu, pary lub aerozolu wywołuje ból i łzawienie oczu, uczucie pieczenia w nosie i gardle, kaszel, uczucie duszenia się. Skażenie skóry wywołuje ból, zaczerwienienie, oparzenie chemiczne z pęcherzami i martwicą. Rozległe skażenie skóry może spowodować wstrząs lub zapaść. Skażenie oczu pyłem lub roztworem powoduje zniszczenie aparatu ochronnego oczu, oparzenie gałki ocznej – rogówki i głębszych struktur oka. Wniknięcie drogą pokarmową wywołuje oparzenie błony śluzowej jamy ustnej gardła i dalszych części przewodu pokarmowego z ryzykiem uszkodzenia lub perforacji ścian, krwotoku, wstrząsu i zgonu. W wypadku zatrucia podaje się tlen wziewnie i pyralginę pozajelitowo, z następującym leczeniem objawowym. 
Zastosowanie
wyrób szkła wodnego z krzemionki
produkcja detergentów, barwników,
główny składnik preparatów do udrażniania rur kanalizacyjnych (np: Kret lub Filip)
produkcja sztucznego jedwabiu
produkcja gumy, regeneracji kauczuku
procesy uzdatniania wody dla celów przemysłowych
rafinacja ropy i olejów mineralnych
przeróbka ciekłych produktów koksowania
przemysł papierniczy
przemysł spożywczy (regulator kwasowości E524)
wyrób mydła 
źródło: pl.wikipedia.org/wiki/Wodorotlenek_sodu 

EDIT: 09.03.2013

ALE.....

Proces powstawania mydła (za Mydlarnią Tuli):

Przede wszystkim – przypomnijmy definicję mydła (wikipedia.pl) : „Mydła – sole metali alkalicznych, głównie sodu, magnezu, litu, potasu i wyższych kwasów tłuszczowych (palmitynowy, stearynowy, oleinowy). ..
Mydła otrzymuje się w wyniku reakcji hydrolitycznego zmydlania trójglicerydów wodorotlenkami. ... Koniec zmydlania stwierdza się, gdy mała próbka mydła rozpuszcza się w wodzie (brak śladów tłuszczu). ...
Ich proces produkcji polega na długotrwałym gotowaniu tłuszczów ze stężonym roztworem zasady sodowej, magnezowej lub litowej, na skutek czego dochodzi do zerwania wiązań estrowych oraz powstania gliceryny i mydła właściwego. Glicerynę czasami usuwa się z końcowego produktu lub zostawia, gdyż ma ona działanie nawilżające. Współcześnie coraz częściej produkuje się też mydła poprzez bezpośrednią reakcję zasad z kwasami tłuszczowymi otrzymanymi z rafinacji ropy naftowej.
Mydła otrzymuje się w wyniku reakcji hydrolitycznego zmydlania trójglicerydów wodorotlenkami. ... Koniec zmydlania stwierdza się, gdy mała próbka mydła rozpuszcza się w wodzie (brak śladów tłuszczu). ...Ich proces produkcji polega na długotrwałym gotowaniu tłuszczów ze stężonym roztworem zasady sodowej, magnezowej lub litowej, na skutek czego dochodzi do zerwania wiązań estrowych oraz powstania gliceryny i mydła właściwego. Glicerynę czasami usuwa się z końcowego produktu lub zostawia, gdyż ma ona działanie nawilżające. Współcześnie coraz częściej produkuje się też mydła poprzez bezpośrednią reakcję zasad z kwasami tłuszczowymi otrzymanymi z rafinacji ropy naftowej.”

A więc prawda numer 1 : NIE ma mydła bez użycia wodorotlenku.  Po prostu nie ma możliwości wytwarzania mydła BEZ wodorotlenku  sodu, potasu czy innych. Prawda ta robi wrażenie na  niektórych osobach, które wiedzą, że wodorotlenek sodu to substancja silnie żrąca. Informacja, że jest wykorzystywany jako surowiec kosmetyków wydaje im się niepokojąca.  Z drugiej strony nie  w każdej mydlarni używa się tych wodorotlenków.Pomijając przemysłową produkcję mydła, wyróżnia się aktualnie dwa zasadnicze podejścia :
1. wytwarzanie mydła w procesie reakcji  tłuszczy z roztworem wodorotlenku  sodu lub potasu,
2. wytwarzanie mydła z gotowej bazy mydlanej, poprzez dodanie do niej specjalnych dodatków jak zapachy, substancje ścierające (peelingi), pielęgnujące  itp. - w odróżnieniu od bazy mydlanejbaza olejowa (tłuszczowa) to zestaw użytych tłuszczyW podejściu nr 2 nie używa się wodorotlenku, gdyż był już użyty podczas przygotowywania bazy.  Baza mydlana to nic innego jak gotowe mydło, do którego dodajemy specjalne dodatki.

Podejście numer 1 zasadniczo obejmuje  dwa odmienne procesy :
  1. zmydlanie na zimno,
  1. zmydlanie na gorąco
Są jeszcze inne techniki  związane z wytwarzaniem mydeł w płynie i mydeł transparentnych, ale z grubsza można je także zaliczyć do zmydlania na zimno lub gorąco różnica leży np. w użyciu wodorotlenku potasu w miejsce wodorotlenku sodu.

Proces zmydlania na zimno
 W tej metodzie (stosowana także przeze mnie),  do roztopionych tłuszczy  dodaje się roztwór wodorotlenku sodu, a w procesie zmydlania wykorzystuje się ciepło naturalnie wydzielane podczas reakcji wodorotlenku z kwasami tłuszczowymi w roztworze wodnym. Pomimo nazwy, wydziela się sporo ciepła – temperatura może sięgać 80oC, chociaż stosunkowo szybko opada. 
Po rozpoczęciu zmydlania mieszanina jest wlewana do formy, gdzie  jest ono kontynuowane. W efekcie  powstaje mieszanina mydła,  gliceryny oraz pozostałych niezmydlonych tłuszczy. Te pozostałe tłuszcze biorą się z faktu, że dodaje się  ich zazwyczaj więcej  niż wynika to z ilości użytego wodorotlenku.Dla wszystkich, podstawowych tłuszczy, roślinnych i zwierzęcych opracowano tzw. tablice zmydlania, w których podane są średnie proporcje pomiędzy tłuszczem, a wodorotlenkiem.  Teoretycznie po zakończeniu zmydlania w mieszaninie nie powinno pozostać ani tłuszczy ani wolnego wodorotlenku. Oczywiście to tylko teoria, skład tłuszczy roślinnych i zwierzęcych zmienia się, co jest typowe dla złożonych substancji naturalnych, nie wytwarzanych sztucznie.Dlatego w mydłach naturalnych dodaje się więcej tłuszczu niż to wynika z tablic zmydlania. Nazywa się to „przetłuszczeniem”.  Przetłuszczenie stosuje się po pierwsze dla bezpieczeństwa – w ten sposób praktycznie  wykluczamy możliwość, że w produkcie finalnym pozostaje żrący, wolny wodorotlenek. Poza tym, obecność niezmydlonych olejków i maseł dodaje do własności myjących mydła także działanie pielęgnacyjne. Standardowy poziom przetłuszczenia to 5%. W moich mydłach waha się od 6% do 12% zależnie od ich rodzaju. Po zastygnięciu mydła wyjmuje się z formy, a następnie przez 4-5 tygodni (czasem 4-6 miesięcy) wysychają.  Mówi się, że w tym czasie  kończy się proces zmydlania, ale przede wszystkim następuje częściowe  odparowanie wody w efekcie czego mydła twardnieją.

Proces zmydlania na gorąco Proces w fazie początkowej, do momentu rozpoczęcia zmydlania  jest identyczny jak proces na zimno - tłuszcze łączy się z roztworem wodorotlenku sodu i miesza. W momencie rozpoczęcia zmydlania, zamiast wylać do formy, mieszaninę podgrzewa się  i „gotuje”,  przyspieszając w ten sposób zmydlanie.  Faza gotowania kończy się w momencie gdy cały wodorotlenek przereaguje z tłuszczami, czyli zmydlanie się zakończy.Teoretycznie mydła powstające w ten sposób nie muszą „dojrzewać”, ale w praktyce jest to konieczne choćby z tego powodu, że w stosunku do poprzednich zawierają zwykle więcej wody, a więc potrzebują czasu do jej odparowania.W ten sposób są wytwarzane mydła marsylskie i mydło z Aleppo.  Wśród mydlarzy są zwolennicy zarówno jednej jak i drugiej metody.  Mydła mają podobne własności myjące i pielęgnacyjne (w procesie zimnym powstają bardziej gładkie). W gruncie rzeczy wybór zależy od osobistych preferencji.

W podejściu nr 2 – bez używania wodorotlenku, tylko gotowej bazy mydlanej, także wyróżnia się dwie główne odmiany :
  1. mydła rozdrabniane,
  1. metoda „roztop i wlej” (z ang. Melt and Pour)



Polecam jeszcze artykuł:  Historia mydła - mydło z Aleppo i mydło z Florencji.


Na blogu mydlarni znalazłam post na temat mycia zębów mydłem (do przeczytania TU). Na tym formu znajdziecie też inne domowe sposoby na mycie zębów (np. mycie zębów truskawkami czy mąką z ciecierzycy). Pamiętajcie jednak, że domowe sposoby mycia zębów też trzeba stosować rozsądnie i uważać szczególnie na szkliwo.

  1. Nie jestem z wykształcenia chemiczką ;), ale wydaje mi się, że wodorotlenek sodu, wchodzący w skład mydła, w takiej postaci w nim już nie pozostaje.
    Zobacz wpis o produkcji mydła w mydlarni tuli, którą powyżej podajesz:
    http://mydlarnia-tuli.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=117:b31&catid=27:blog&Itemid=37
    Dokładnie tak samo robią tam mydło jak w Lawendowej ;), tylko w składzie nie podają wodorotlenku sodu...

    "W tej metodzie (stosowana także przeze mnie), do roztopionych tłuszczy dodaje się roztwór wodorotlenku sodu, a w procesie zmydlania wykorzystuje się ciepło naturalnie wydzielane podczas reakcji wodorotlenku z kwasami tłuszczowymi w roztworze wodnym. Pomimo nazwy, wydziela się sporo ciepła – temperatura może sięgać 80oC, chociaż stosunkowo szybko opada. "
    (cytat za Tuli)...

    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  2. Teraz to dopiero jestem skołowana. Skoro Mydlarnia Tuli sama pisze, że nie ma mydła bez wodorotlenku sodu, to czemu nie podaje go w składzie. Wiem, że nie jest to już aktywny wodorotlenek, ale trzymanie tej wiedzy dla wtajemniczonych nie jest w porządku.

    Dzięki za info Abigail, zadzwonię zaraz do mojej nadwornej chemiczki i poprawie jakoś to zamieszanie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest to pewnie spowodowane tym, którą wersję przyjmują jeśli chodzi o pisanie składu kosmetyku.
      - pierwsza wersja zakłada opisanie produktów, jakie służą do zrobienia kosmetyku, w kolejności od tego o największej ilości, do tego, którego jest najmniej.
      - druga wersja zakłada sporządzenie etykiety według tego, co jest w danym kosmetyku, i w tym wypadku nie podaje się zasady sodowej, bo w gotowym produkcie już jej nie ma. Tutaj należałoby też podać, że mydło ma w swoim składzie glicerynę, gdyż jest to uboczny produkt powstawania mydła.

      Usuń
  3. Witaj zielona, wodorotlenek sodu jest powszechnie stosowany w kosmetykach, w tym jak piszesz w produkcji mydeł, w zależności od procesu powstawania mydła-jest on podawany w składzie (produkcja od podstaw) lub nie (produkcja na bazie półproduktów, które były wytworzone przy pomocy wodorotlenku sodu). Najważniejsze by było go jak najmniej, jest on wtedy bezpieczny. Na etykiecie składniki są podawane w kolejności malejącej, czyli to co mamy na końcu listy, tego mamy w danym produkcie najmniej. Co ciekawe, jeśli sprawdzisz dostępne...ba-wiodące na rynku pasty do zębów, również znajdziesz w nich wodorotlenek sodu!!! Również w innych rodzajach kosmetyków,zarówno tych o prostych jak i bogatych składach. Warto przestudiować:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki za info, w paście do zębów bym się tego nie spodziewała. Dobrze, że moja ma taki ładny skład:)

      Usuń
  4. proszę pamiętać ,że również NaOH jest stosowany w produkcji niektórych rodzajów pieczywa, np.:precelki lub inne, gdzie jego roztworem polewa się w procesie produkcyjnym te wyroby aby uzyskać właściwą im teksturę :-) smacznego.
    Trafiłem tu poprzez forum Luskiewnik
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. Mydlarnia Tuli nie podaje wodorotlenku w składzie mydła, bo go tam NIE MA, reaguje on w całości z tłuszczami i powstaje z tego sól - mydło. To wszystko jest bardzo logiczne, jeśli zapisze się to w postaci wzoru chemicznego (tu w uproszczonej wersji): wodorotlenek + tłuszcz = mydło. A w przypadku mydeł toaletowych (także tych TULI): wodorotlenek + tłuszcz = mydło + tłuszcz (bo mydła pielęgnacyjne muszą zawierać niemydlone tłuszcze, czyli takie dla których nie zostało już wodorotlenku do przereagowania; tłuszczu jest więcej niż wymaga tego podana w recepturze ilość oleju). Mam nadzieję, że pomogłam. A w razie wątpliwości proponuję pytać u źródła, pani od mydełek Tuli jest naprawdę kompetentna i z chęcią odpowiada na pytania klientów. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  6. "(bo mydła pielęgnacyjne muszą zawierać niemydlone tłuszcze, czyli takie dla których nie zostało już wodorotlenku do przereagowania; tłuszczu jest więcej niż wymaga tego podana w recepturze ilość oleju)" - przepraszam, ostatnim słowem powinno być oczywiście "wodorotlenku" ;)

    OdpowiedzUsuń

Start typing and press Enter to search