3 marca 2013

Mój pierwszy raz- Mydło z aktywnym węglem w roli pasty do zębów



Opis producenta:

Mydło zawiera aktywny węgiel drzewny, który dzięki swej ogromnej powierzchni adsorpcyjnej pochłania bakterie, trucizny, przykre zapachy, a do tego  wybiela zęby,  skutecznie oczyszcza skórę trądzikową; tworzy obfitą chociaż szarą pianę. Bardzo dobrze zastępuje pastę do mycia zębów.

Skład:
oliwa, olej kokosowy, olej słonecznikowy, olej palmowy,  wodorotlenek sodu, węgiel drzewny, woda destylowana















Moja opinia:
Od dłuższego czasu szukam bardziej naturalnych patentów na higienę jamy ustnej. Płyn do płukania robię sama (pisałam o tym TU). Znalazłam też bardzo dobrą szczoteczkę do zębów (wspominałam o niej wczoraj TU), która tak jak wszystkie inne wykonana jest z plastiku i syntetycznych włókiem. Jej podstawową zaletą jest jednak to, że jest bardzo delikatna i bardzo wytrzymała, co przekłada się na częstotliwość wymiany oraz ilość wyrzucanych śmieci. Tradycyjne szczoteczki potrafiłam wyrzucać po dwóch tygodniach, bo rozdwojone włókna robiły mi z dziąseł sieczkę. 

Kiedy znalazłam już szczoteczkę, przyszedł czas na szukanie idealnej pasty (musicie wiedzieć, że wymagania mam duże jeśli chodzi o pasty). Cóż, takiej jeszcze nie znalazłam, ale znalazłam za to idealne mydło :D. Mydło z aktywnym węglem kupiłam w Lawendowej Farmie (11 zł za 110 g). Co skłoniło mnie do zakupu? Pozwolę sobie zacytować fragment artykułu z bloga Lawendowej Farmy.

"Węgiel drzewny (...) ma jeszcze jedną zaletę, o której wiele osób nie wie: skutecznie wybiela zęby usuwając z nich osad i przykry zapach. Oczywiście można myć zęby samym węglem, ale nie jest to specjalnie wygodne bo węgiel brudzi, trzeba po myciu usuwać jego drobinki ze szczelin międzyzębowych. Można również myć zęby mydłem bez węgla, oczywiście tylko naturalnym mydłem, bez dodatku szkodliwych detergentów, ale najbardziej optymalnym rozwiązaniem jest mydło z dodatkiem aktywnego węgla- zdziwisz się, ale to naprawdę działa! (...) Mydło w porównaniu z pastą do zębów ma wiele zalet:

- nie zawiera fluoru,

- nie zawiera piasku, krzemionki i temu podobnych szorstkich, ścierających szkliwo dodatków,
- nie zawiera sztucznych smaków i zapachów,
- łatwiej się spłukuje; pasty do zębów zawierają bardzo dużo gliceryny, która oblepia zęby i trudniej ją definitywnie wypłukać."

Brzmi obiecująco prawda? W praktyce też jest całkiem fajnie. Pierwszą rzeczą, która mnie naprawdę zaskoczyła było to, że chociaż moje mydło nie ma żadnych zapachowych dodatków (np. mięty), naprawdę dobrze odświeża oddech. Kilka godzin po myciu zębów nadal czuć świeżość. Żeby jednak poprawić komfort samego mycia (smak mydła nie jest zachwycający), dodatek olejków eterycznych jest według mnie wskazany. Niestety kiedy składałam zamówienie wersja lux z olejkiem miętowym i goździkowym była jeszcze niedostępna. Mydło jest też szalenie wydajne, w eksploatacji wyjdzie na pewno dużo taniej niż pasta. Mydło w aktywnym węglem bardzo łatwo wypłukuje się z ust, nie spowodowało u mnie żadnych podrażnień, co często zdarzało mi się podczas używania drogeryjnych past do zębów. Co do wybielania zębów, nie mogę się jeszcze wypowiedzieć, ponieważ używam go za krótko, wiem natomiast, że bardzo dobrze czyści zęby i jest bezpieczne dla szkliwa. Jeśli ktoś ma problem z kamieniem nazębnym, może co jakiś czas (raz na tydzień na przykład) do mydlanej piany dodać odrobinę sody oczyszczonej. Efekt jak po czyszczeniu ultradźwiękami murowany :D

Mydło bardzo dobrze sprawdziło się jak środek do mycia twarzy. Na pewno zagości u mnie na dłużej :)

UWAGA!
Przeczytaj również: Jeszcze raz o mydle węglowym

  1. Ja czekam do 7-go marca, żeby zamówić wersję Lux.
    Na pewno będę myła nim buzię, a czy zęby też, to się jeszcze okaże... Ale na pewno spróbuję ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. No, ja też pomyślałam, że spróbuję :)...
    A dziś spróbowałam zrobić frytki warzywne na patelni, bardzo słodkie mi się wydały, może pietrucha taka słodka i marchew? ;).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pietrucha i marchew są słodkie. Szczególnie na ciepło. Może lepsze będą z ziemniaków. Bo z batatów nawet nie proponuję- sama słodycz :D

      Usuń
  3. Ale pomysł! Nie wpadła bym na to by myć zęby mydłem:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ciekawy pomysł, ale.... Czy wodorotlenek sodu nie jest przypadkiem szkodliwy? Mówi się, że fluor szkodzi. Nie bardo rozumiem idei mycia zębów mydłem, ale może czegoś nie wiem? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki za tą uwagę, nie dopatrzyłam tego wodorotlenku sodu. Faktycznie nie jest to najlepszy składnik. Znalazłam za to inne mydło węglowe bez jego dodatku (Mydlarnia Tuli).

      http://mydlarnia-tuli.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=66&Itemid=61

      Usuń
    2. Każde mydło zawiera zasadę sodową (ewentualnie potasową). Bez zasady nie ma mydła ;)

      Wiem, że pewnie już to wiesz, ale należałoby to sprostować :)

      Pozdrawiam bardzo serdecznie!

      Usuń
  5. wodorotlenek sodu + tluszcz = sol(czyli mydlo)
    to znaczy, ze zrace wlasciwosci wodorotlenku neutralizuja sie podczas reakcji z tluszczami
    pozdrawiam, pati

    OdpowiedzUsuń
  6. Czy owe mydło można kupić lokalnie (w każdym mieście), czy tylko przez internet?

    OdpowiedzUsuń

Start typing and press Enter to search