Schłodzony peeling do ciała inspirowany ORIENTANĄ - Jaśmin, szafran, zielona herbata | Zielona wśród ludzi

23 marca 2013

Schłodzony peeling do ciała inspirowany ORIENTANĄ - Jaśmin, szafran, zielona herbata

Jestem ostatnio wielką fanką jaśminu. Obok kokosa, brzoskwini i kwiatów pomarańczy to mój ulubiony zapach/smak. Kilka dni temu kupiłam worek suszonych kwiatów jaśminu z którego dosypuję odrobinę do każdego kubka zielonej herbaty, którą przez to zaczęłam pić jeszcze bardziej nałogowo (jeśli to w ogóle możliwe :D ). Zaczęłam rozglądać się też za kosmetykami naturalnymi pachnącymi jaśminem (jeśli takie znacie, dajcie znać). Trafiłam na peeling firmy Orientana, który zaintrygował mnie składem. Po przeczytaniu opisu, oczami wyobraźni poczułam jak pięknie musi pachnieć. I od razu postanowiłam zrobić podobny:) 

Dla lepszego efektu peeling schowałam na noc do lodówki i zamiast naprzemiennego ciepło-zimnego prysznica, do którego wciąż nie mogę się przekonać, schłodzonym peelingiem potraktowałam rozgrzane pod prysznicem ciało. Wrażenie całkiem przyjemne, chyba częściej będą to powtarzać.

Peeling jest z rodzaju tych silnie zdzierających. Osobom o skórze bardzo wrażliwej proponuję wersję na samym cukrze (bez soli). Im peeling dłużej stoi w lodówce, tym bardziej pachnący się staje. Ja użyłam tylko zmielonych w młynku kwiatów jaśminu (olejku niestety nie mam), a i tak peeling miał bardzo silny jaśminowy aromat. 


Składniki:
3 łyżki soli morskiej
3 łyżki cukru trzcinowego
łyżka soli gorzkiej
łyżka otrębów pszennych
łyżka zarodków pszennych
łyżka suszonych kwiatów jaśminu
łyżeczka gliceryny roślinnej
łyżeczka zielonej herbaty liściastej
łyżeczka maceratu z zielonej herbaty,
kilka łyżek mieszanki olejów: migdałowego, słonecznikowego, z pestek winogron
szczypta szafranu

opcjonalnie:
kilka kropel olejku jaśminowego
łyżka wody z kwiatów pomarańczy

Otręby, zarodki pszenne, zieloną herbatę, szafran i suszone kwiaty jaśminy mielimy w młynku do kawy. Mieszamy  z pozostałymi składnikami i chowamy na noc do lodówki. 


  1. Boski pomysł! Zrobię bez soli. A ja mam wodę jaśminową z serii chińskich dodatków do jedzenia... (i tutaj cwaniacka mina) :))) W składzie tylko woda i śmieci na dnie butelki z roślinki. Bez syfilisów. Sprawdzę czy będzie pachniało i mnie nie wysypie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wcale się nie dziwię, że robisz cwaniacką minę :D Gdzie można zdobyć takie cudo?

      Usuń
  2. prawdziwe cudo, mam ochotę taki zrobić, chociaż nie mam połowy składników ;) gdzie zaopatrujesz się w macerat z zielonej herbaty?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja kupiłam w ZSK. Miał być dla niemęża do kremu do twarzy, ale termin ważności się zbliża, więc wylądował w peelingu.

      Usuń
  3. Musi cudownie pachnieć! ah!:)

    OdpowiedzUsuń

Start typing and press Enter to search