Mój pierwszy raz: W gruncie rzeczy | Zielona wśród ludzi

21 października 2013

Mój pierwszy raz: W gruncie rzeczy




W ostatnią sobotę miałam przyjemność odwiedzić nowo powstałą wegańską knajpę w Warszawie. W gruncie rzeczy, bo to o niej właśnie mowa mieści się w suterenie kamienicy przy ul. Hożej 62 w Warszawie. Dwie sympatyczne właścicielki przy pomocy Patrycji ( puszka.pl) skrzyknęły dziesięć głodnych blogerek na próbną kolację. Bez protestów wcieliłyśmy się w rolę królików doświadczalnych i wyrażałyśmy opinię na temat serwowanych dań. Ja niestety odrobinę pobłądziłam i na kolację dotarłam zmarznięta i spóźniona. Na szczęście na powitanie dostałam porcję ciepłej i rozgrzewającej zupy z dyni, która na początku wydała mi się zbyt ostra, ale i tak zjadłam całą porcję. Od razu zrobiło mi się ciepło:) Na drugie danie wybrałam buraczane burgery, które bardzo dobrze komponowały się z karmelizowaną cebulką. Zjadłam też bardzo dobry pasztet (chyba z soczewicy) z pysznym domowym ketchupem, do tego surowy makaron z cukinii z migdałowym pesto. Tak mi posmakował, że chyba kupię sobie specjalną maszynkę do kręcenia takiego makaronu:) Na deser dostałyśmy ciasto marchewkowe i trufle (na które zabrakło mi już miejsca), do tego pyszna jaśminowa herbata ( z suszonymi kwiatami, a nie aromatem za co knajpa ma u mnie duży plus).

Niestety nie udało mi się spróbować wszystkiego, mój brzuch okazał się być za mało pojemny. Na stole były jeszcze pasty do chleba, paprykarz i sałatka z kaszą jaglaną. Wszystko z lokalnych roślinnych produktów.

W sobotę 26 października odbędzie się oficjalne otwarcie W gruncie rzeczy, TU możecie dołączyć do wydarzenia. Jeśli tylko będziecie w tym czasie w Warszawie, gorąco polecam zajrzeć na Hożą. Jeśli natomiast wpadniecie tam w innym terminie, możecie spodziewać się samych pyszności. Właścicielki planują wprowadzić do oferty zestawy śniadaniowe, będzie można u nich zjeść m.in tofucznicę! Będą też warsztaty i ciekawe spotkania.

Podczas kolacji miałam okazję poznać wege blogerki, które podczytuję od dawna. Możliwość dopasowania blogów do twarzy to bardzo miłe uczucie. Patrycja, Ela, Karolina, Kinga, Marta, Weronika, Ela, Victoria, Olga i W gruncie rzeczy dziękuję za bardzo miłe spotkanie!

Pogaduchy przy polskim pysznym winie

Stół zastawiony smakołykami

Otwarta kuchnia

Nie ma jedzenia bez focenia:)

Pyszne ciasto marchewkowe
.
  1. Nie dość, że miejsce wydaje się być przesympatyczne, to jeszcze menu wydaje się być rewelacyjne.
    Ciekawa jestem ile może kosztować taka maszynka do makaronu, sama od dawna myślę o własnym makaronie z cukinii :) To by było COŚ!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najtańsze są chyba a eBayu (kilkanaście złotych).

      Usuń
  2. To my bardzo dziękujemy za zawitanie w nasze skromne progi :-). I serdecznie wszystkich zapraszamy. Co do maszynki, to jej profesjonalna nazwa brzmi spiralizer i znalazłam ją w Galerii Limonka chyba. Kosztowała coś koło145 zł. Do domowego użytku można wykorzystać skrobaczkę do warzyw typu julienne, na pewno będzie tańsza.W Gruncie Rzeczy Monika

    OdpowiedzUsuń

Start typing and press Enter to search