2 listopada 2013

Mój pierwszy raz: Miswak

O PRODUKCIE
W krajach Bliskiego Wschodu wspaniałe właściwości gałązek Miswak znane są od wielu setek lat, ale już znacznie wcześniej antyczne cywilizacje przywiązywały ogromną wagę do higieny jamy ustnej, stosując do jej pielęgnacji lokalne zioła. Niewątpliwie odkrycie skuteczność gałązki Miswak w pielęgnacji zębów stanowiło przełom – gałązki są bardzo łatwo dostępne (szczególnie w krajach arabskich, m.in. Pakistanie) i darmowe, co umożliwia wartościową troskę o zęby (a przez to – o zdrowie) także wśród osób bardzo biednych. Nic dziwnego więc, że stosowanie wyjątkowej gałązki szybko rozprzestrzeniło się w krajach południowej Azji i w krajach arabskich.

Z pewnością rodzi się jednak pytanie co sprawia, iż Miswak jest taki skuteczny? Wpływ na skuteczność gałązki ma oczywiście jej budowa:
  • krzemionka ma działanie wybielające,
  • tanina działa kojąco na bolesne dziąsła,
  • alkaloidy zabijają bakterie,
  • zawarte w gałązce żywice tworzą na zębach powłokę, która chronią zęby przed powstawaniem osadu i rozwojem bakterii.


Warto podkreślić także, że gałązka dostarcza jamie ustnej witaminy C, która przyspiesza regenerację organizmu, a także jony fluoru i wapnia o działaniu mineralizującym i bakteriobójczym.
Doświadczenie kilkuset lat w zachowaniu zdrowych i białych zębów przez mieszkańców Bliskiego Wschodu może być samo w sobą rekomendacją Miswaku – gałązki, której prozdrowotne właściwości mogą być od niedawna także wykorzystywane przez Europejczyków (przed wprowadzeniem na rynek samej gałązki, można było spotkać się z pastami do zębów z dodatkiem Miswaku).
Poza mądrością pokoleń właściwości Miswaku polecają także prawdziwe autorytety – Światowa Organizacja Zdrowia zaleca stosowanie gałązki Miswak do pielęgnacji zębów i ogólnej higieny jamy ustnej.
Jeśli zależy nam na ekologii, z pewnością docenimy naturalność produktu, którego właściwości wynikają z przyrody, a nie zostały sztucznie wytworzone w laboratorium (np. dyskusyjne właściwości past z fluorem).
Mycie zębów Miswakiem ma bardzo wiele zalet. Można wymienić tutaj wygodę (choć wymaga ona pewnego przyzwyczajenia), funkcjonalność i ekologię, a także oczywiście sprawdzone działanie wybielające, przeciwpróchnicze, antybakteryjne. Co więcej, posiłkując się opracowaniem doktora Rami M. Diabi pt. „Sewak and cigarettes, a remedy for an epidemic”, można wskazać także na m.in. przeciwdepresyjne właściwości Miswakupozytywny wpływ na wzrok. Warto podkreślić także, że w przeciwieństwie do tradycyjnych szczoteczek (na których bakterie rozmnażają się w szybkim tempie), stosowanie Miswaku zapewnia sterylność, jeśli tylko będziemy odcinać zużyty koniec gałązki.
Podsumowując, Miswak to wyjątkowy sposób na ekologiczne mycie zębów. Ucząc się na mądrości mieszkańców krajów Bliskiego Wschodu, spróbujmy Miswaku  z EcoTooth w codziennej higienie zębów.
MOJA OPINIA
Miswak. Prawie nikt nie wie co znaczy to słowo. Wielka to szkoda, bo miswak jest wart poznania. Ten niepozorny patyczek służy do oczyszczania jamy ustnej. Nie potrzebuje towarzystwa pasty, nie potrzebuje towarzystwa wody. Wystarczy, że kawałeczek gałązki obierzemy z kory, lekko rozgryziemy i już mamy szczoteczkę gotową. Trzeba się co prawda trochę nagimnastykować, żeby dotrzeć do tylnych zębów, ale warto się trochę postarać. W nagrodę dostaniemy świeży oddech przez długie godziny. Znacie to nieprzyjemne uczucie, kiedy budzicie się rano, a wasz oddech przeszkadza nawet Wam? Z miswakiem to się nie zdarzy. Możecie używać go zamiast pasty przez cały dzień, a oddech będzie nadal świeży. Powiedziałabym nawet, że bardziej świeży niż po niektórych sklepowych pastach.

W smaku miswak przypomina chrzan, na szczęście nie jest tak intensywny. Nie jest też nieprzyjemny, po prostu bardzo specyficzny (na pewno lepszy niż smak mydła węglowego :D). Ten smak jest jednak bardzo przydatny, sygnalizuje bowiem poziom zużycia patyczka. Jeśli używany fragment straci smak (zazwyczaj po dwóch użyciach), odkrajmy go (ok. 1 cm wystarczy), obieramy następny kawałek i szczoteczka jest ponownie gotowa do użytku.

Dzięki temu, że używanie miswaka nie wymaga wody i pasty, nie wymaga też plucia, można go używać w podróży, stojąc w korku w samochodzie, w pracy, w restauracji po posiłku czy w domu, kiedy mamy już gotowy makijaż, a nie umyłyśmy zębów :D


Miswak testowałam dzięki uprzejmości sklepu ecotooth.pl
  1. Zastanawiałam się czy gdzieś można kupić, dzięki za cynk ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Odpowiedzi
    1. Patyczek ma kilkanaście cm długośći. Raz na dwa użycia musisz odciąć 1 cm, więc starczy na ponad 20 użyć.

      Usuń
  3. Chrzan??? Fuuuu, jaka szkoda bo wygląda ciekawie ale ja po prostu nie znoszę chrzanu.. :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też nie lubię chrzanu, ale tak jak pisałam smak nie jest aż tak intensywny, żeby bardzo przeszkadzał.

      Usuń
    2. No własnie, ja nie nie lubię chrzanu ja go nienawidzę wręcz ;) Ale może spróbuję bo zalety są niezłe :)

      Usuń
  4. Jak umyć tym zęby trzonowe ? Szczoteczka jest zbudowana w ten sposób, że manewrując nią bez problemu da się je umyć, a "włosie" w miswaku jest przecież na szczycie patyka, a nie na boku, jak w tradycyjnej szczoteczce. I czy to "włosie" wytrzymuje nacisk, nie łamie się i kawałki drewna nie zostają w ustach i między zębami ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzeba buzię szeroko otwierać, ale da się umyć.
      Włosie się nie łamie, może zostać w buzi jeśli będziesz mocno przygryzać, ale nie zdarza się to bardzo często. Między zębami nie utknęło mi ani razu.

      Usuń
    2. Dziękuję za odpowiedź, moje wątpliwości wyniknęły z tego, że zrobiłam miswak z gałązki czarnej porzeczki i niestety bardzo kiepsko mył, włókna zostawały w ustach i po pierwszej próbie wróciłam do plastikowej szczoteczki.

      Usuń
    3. O! Nie wiedziałam nawet, że można myć zęby gałązką czarnej porzeczki :)

      Usuń
  5. Ostatnio właśnie myślałam o jego zakupie żeby sobie przetestować jak on działa. Chyba na święta zrobię sobie prezent ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Cejrowski to kiedyś pokazywał! Fajne! :D

    OdpowiedzUsuń
  7. już kiedyś o nim słyszałam, fajna sprawa

    OdpowiedzUsuń
  8. Mishwaka używałam tylko pod postacią pasty sarakan fajnie odświeża może się kiedyś skuszę na gałązke :)

    OdpowiedzUsuń

Start typing and press Enter to search