21 marca 2014

WSPANIAŁEGO WEEKENDU! #6

Ostatnie dwa tygodnie upłynęły w zastraszającym tempie. Wszystko kręciło się w okół kokonów i Dnia Motyla:) Nie spodziewałam się, że wymyślanie i kręcenie virali jest takie fajne. Efekty już na początku kwietnia:)


Gdybym nie była tak zmęczona, bawiłabym się dzisiaj na koncercie BOKKI.



W niedzielę wybieram się na ten wykład, mam nadzieję, że będzie ciekawie:) Przy okazji obejrzę sobie nowy poznański biobazar:)

Dalajlama radzi jak mieć udane życie. Mnie dziś najbardziej uwiera brak możliwości zrealizowania punktu 16. No chyba, że zaraz spakuję plecak i wsiądę do pierwszego lepszego pociągu:)

Bardzo ciekawa audycja o odkwaszaniu organizmu. Dowiedziałam się z niej, że jako osoba pracująca wiele godzin przy komputerze jestem bardziej narażona na zakwaszenie organizmu.

Gdyby ktoś nie pamiętał jakie pokarmy zakwaszają, a jakie odkwaszają organizm, to polecam tę ściągawkę.

Zazdraszczam tych podróży i tych zdjęć!

Kilka porad jak obchodzić się z telemarketerami:)

W 100% zgadzam się z takim poglądem na życie. Moja pierwsza, porządna wypłata idzie na skok ze spadochronem. To już postanowione!

Poznań walczy o przestankowe gry dla dzieci. Super pomysł!

A jutro zapraszam Was po przepis na kawowy żel pod prysznic:)
  1. Tak mnie trochę tknęło. W tej ściągawce z zakwaszającymi i odkwaszającymi produktami spożywczymi ocet jest wymieniony jako ten, który obniża pH naszego organizmu. Chodzi chyba o ocet spirytusowy, prawda? Bo przecież ten jabłkowy albo winny zaleca się przy różnych dolegliwościach czy też po prostu przy doprowadzaniu organizmu do poziomu równowagi. Zmartwiła mnie słaba pozycja orzechów. Cholera, trzeba będzie przystopować ;)
    Uwielbiam Twoje wpisy, są takie... swobodne :)
    Pozdrawiam,
    P.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No tak, chodzi zapewne o spirytusowy. Razem z produktami, które go zawierają (ketchup, ogórki konserwowe itp). Ja też ubolewam nad orzechami, ale zamiast się ograniczać staram się jeść więcej alkalizującego jedzenia:)

      I dziękuję za miłe słowa:)

      Usuń
  2. Dzięki za ściągawkę, przyda się na pewno:)
    Skok ze spadochronem też mi się marzy, póki co było bungee i było warto:) Takie przeżycia są bezcenne:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bungee też bym z chęcią spróbowała, ale do spadochronu ciągnie mnie znacznie bardziej:)

      Usuń
  3. Czy możesz podać namiary na poznańskie biobazary? Z góry dziękuję :).

    OdpowiedzUsuń
  4. W soboty na placu Bernardyńskim odbywa się Zielony Targ (lub Zielony Bazar, nigdy nie pamiętam jak się nazywa :p), co dwa tygodnie odbywa się Tygiel (w jakiejś kawiarni w centrum). BioBazar na Podolanach otwiera się lada chwila.

    OdpowiedzUsuń

Start typing and press Enter to search