16 października 2014

Mój pierwszy raz: Czekolada Seed&Bean z lawendą

O PRODUKCIE

Cena: ok. 13 zł, kupiłam ją w poznańskim EkoSpołem, ul. Młyńska 7

Skład: kakao (proszek kakaowy i masło kakaowe) 72%, cukier trzcinowy, ekstrakt wanilii, olejek lawendowy.

Certyfikacja ekologiczna: Organic Farming EU
Certyfikacja Fairtrade: Fairtrade International (FLO)
Certyfikacja wegańska: Vegan (Vegan Society)




MOJA OPINIA

Czekolada jest zdecydowanie moją ulubioną słodkością. Lubię próbować różnych wyrobów i różnych wariacji smakowych, dlatego nie mogłam przejść obojętnie obok czekolady o smaku lawendy (szczególnie, że ma tak ładne opakowanie). Napar lub olejek lawendowy ląduje ostatnio w prawie każdym moim kosmetyku, lawendę bardzo polubiłam też w tej herbatce. Naprawdę byłam bardzo pozytywnie nastawiona do tej czekolady, skład ma przecież idealny. Niestety smak czekolady solo okazał się trudny do zniesienia, zjedzenie więcej niż jednej kostki na raz jest raczej niemożliwe. Wszystko jest okej, dopóki na języku czuć smak czekolady, która jest niczego sobie, po chwili jednak olejek lawendowy wypala kubki smakowe. Może to i dobrze, bo inaczej zjadłabym pół tabliczki za jednym posiedzeniem:) Mimo to, czekolady nie skreśliłam całkowicie, uznałam ją za całkiem interesującą przyprawę do deserów. Może by tak użyć jej do aromatyzowania trufli lub muffinek? Będą eksperymenty!




Na razie przetestowałam ją w takim towarzystwie i sprawdziła się całkiem dobrze.

Od dołu: zmiksowany banan, namoczone ziarenka chia, gruszka, orzechy, czekolada lawendowa.




  1. Z czekolad 'Seed and Bean' najlepsza jest moim zdaniem ta o smaku limonki i soli morskiej. Raz spróbowałam i przepadłam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też już sobie upatrzyłam kilka smaków z ich oferty. Szkoda tylko, że te czekolady takie drogie:(

      Usuń
  2. A ja jednak uważam, że jeśli coś jest do wąchania to niech pozostanie do wąchania a niekoniecznie do jedzenia ;) Czekolada ok ale bez lawendy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najciekawsze jest to, że ta czekolada w ogóle nie pachnie lawendą. Smak czuć dopiero po chwili.

      Usuń
  3. Lawendowa? Pierwsze słyszę! Oh gdybym tylko takie cuda znalazła gdzieś u siebie.. ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. A może mi podpowiecie przy okazji gdzie w Poznaniu zdobyć suszona lawendę. chyba jeszcze nie jestem gotowa by ją jeść, ale zapach kocham.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapewne tu: http://www.zumi.pl/3011105,Zielarnia_Officina_Sanitatis,Poznan,firma.html, a ja zawsze zamawiam na doz.pl i odbieram w aptece.

      Usuń
    2. I tu też :)
      www.orkiszowepola.pl :)

      Usuń

Start typing and press Enter to search