Mój żelazny zestaw do pielęgnacji cery tłustej i trądzikowej | Zielona wśród ludzi

5 listopada 2014

Mój żelazny zestaw do pielęgnacji cery tłustej i trądzikowej

Pielęgnacja tłustej cery nie jest prosta, leczenie trądziku jest cholernie trudne i czasochłonne, ale na szczęście przy odrobinie wysiłku udało mi się wypracować system, który trzyma moją cerę w miarę w ryzach. Każda cera jest inna i niestety nie dam Wam gwarancji, że zaprezentowany przeze mnie zestaw sprawdzi się również u Was, mam jednak nadzieję, że znajdziecie dla siebie kilka cennych wskazówek.

Jeśli Wasza cera jest tłusta, ale nie dokucza Wam bardzo ostry trądzik, możecie zapatrzeć się w zapas bibułek matujących i czytać post dalej. Jeśli jednak walczycie z uciążliwym trądzikiem, polecam Wam na początek lekturę tej niepozornej książki. Swego czasu bardzo mi pomogła. Dziś nie stosuję się już ściśle do zaprezentowanych w niej zaleceń, ale w fazie leczenia ostrych zmian trądzikowych byłą dla mnie prawdziwym wybawieniem. 


Antyoksydanty 
Rano przecieram twarz tonikiem, płynem micelarnym lub myję pastą owsianą. Następnie używam jednego z dwóch produktów z antyoksydantami. Najczęściej jest to serum z witaminą C, robione według tego przepisu. Jeśli akurat odpoczywam od witaminy C, na twarzy ląduje serum z biofermentem z aceroli lub po prostu pomijam ten krok. 

Zarówno serum z wit. C i serum z acerolą należy chronić przed światłem, przydadzą się więc buteleczki z ciemnego szkła. Dobrze jest też trzymać kosmetyki w lodówce i szybko je zużywać. Tych kosmetyków nie przygotowujemy więc na zapas, lepiej mniej, a częściej.

Witaminę C rozpuszczalną w wodzie można kupić w wielu sklepach (ZSK, e-naturalne, ecospa). Na rynku dostępna jest też witamina C rozpuszczalna w oleju, jej trwałość jest większa niż tej rozpuszczalnej w wodzie, ale ze względu na to, że skóra tłusta nie lubi nadmiaru olejów, ja wybrałam tą rozpuszczalną w wodzie.

Antyoksydanty są bardzo ważne w pielęgnacji każdej cery, ja wybrałam witaminę C również dlatego, że pomaga rozjaśnić przebarwienia potrądzikowe. Więcej na temat antyoksydantów przeczytanie u Italiany.


Nawilżanie
Skórę tłustą trzeba porządnie nawilżać, niech Wam nigdy nie przyjdzie do głowy wysuszanie jej produktami z alkoholem. Dobrze nawilżona cera wytwarza mniej sebum, dłużej utrzymuje się matowa. U mnie podstawowym produktem nawilżający jest serum na bazie kwasu hialuronowego, bardzo podobne do tego. Przed bardzo długi czas to serum zastępowało mi krem, robi to zresztą nadal ale ostatnio dodaję do niego kropelkę oleju z pachnotki, który jako jedyny nie działa na mnie aknegennie. Do mieszanki tych dwóch produktów, którą codziennie rano tworzę na dłoni dodaję jeszcze ekstra kroplę żelu hialuronowego, żeby mieszanka lepiej się wchłaniała. Moje serum zawsze wklepuję w skórę aż do całkowitego wchłonięcia, nie dopuszczam do tego, żeby warstwa niewchłoniętego oleju została na skórze, to się zawsze kończy krostami na drugi dzień.

Jeżeli wasze skóra również nie toleruje olejów roślinnych w żadnej postaci, do serum nawilżającego trzeba dodać jakieś emolienty, które pozwolą zatrzymać wilgoć w skórze. Ja ratowałam się karagenianem, gliceryną, mleczkiem waniliowym. Nie były tak skuteczne jak oleje, ale przez długi czas nie miałam innego wyjścia. Na szczęście moja skóra zaczęła tolerować olej z pachnotki i problem się rozwiązał,


Demakijaż i wieczorna pielęgnacja
Mój makijaż jest zawsze lekki, mineralny, nie potrzebuję więc armaty do jego zmycia. Oczy zawsze zmywam olejem lub moim dwufazowym płynem do demakijażu. Do twarzy używam natomiast mydła węglowego, które około raz w tygodniu zastępuje moim peeliengiem idelanym. Po użyciu mydła należy przywrócić skórze odpowiednie pH, niezbędny jest więc tonik. Najczęściej robię toniki na bazie naparów ziołowych, czasem używam hydrolatu lub produktów z kwasami (patrz niżej). Jeśli akurat nie używam żadnych kwasów, wieczorną pielęgnację kończę na toniku lub którymś z wcześniej wymienionych serów. Stosuję zasadę bezkremowych nocy, nigdy na noc nie nakładam na twarz olejów ani kremów.



Kwasy
Produkty z kwasami towarzyszą mi przez cały rok. Absolutną podstawą jest micel z kwasem salicylowym, który pomaga mi w walce z zaskórnikami, stosują go przynajmniej raz dziennie. Kilka razy w tygodniu na umytą twarz przed snem nakładam maść Acne Derm, która również bardzo dobrze radzi sobie z zaskórnikami i przebarwieniami potrądzikowymi. Kilka razy w roku kręcę ekstra nawilżający tonik z kwasem PHA, a zimą planuję porządną kurację złuszczającą z kwasem mlekowym lub glikolowym. Pamiętacie jednak, że kwasy to nie zabawa, nie można ich używać w nadmiarze, bo można sobie zrobić porządną krzywdę.


Do zadań specjalnych
W razie wysypu niedoskonałości, który zdarza mi się co jakiś czas z różnych powodów, stosuję olejek eteryczny z drzewa herbacianego i bardzo prostą pastę cytrynową.








Maseczki
Przynajmniej raz w tygodniu staram się nałożyć na twarz maseczkę. Najczęściej wybieram zieloną lub marokańską glinkę lub wspomnianą już wcześniej maseczkę owsianą.

Dieta i suplementy
Moja cera wygląda znacznie lepiej, kiedy moja dieta jest czysta. Bardzo źle na stan mojej skóry wpływało mleko, nie służy mi też nadmiar białej mąki (ale komu służy?). Piję dużo wody i ziołowych herbat (herbatka dla skóry, czystek, pokrzywa itp.) Bardzo pomogły mi też suplement z liściem oliwnym. Generalnie wszystko co pomaga oczyścić nasz organizm z toksyn się nada. Codziennie jem też siemię lniane (w zielonym smoothie), piję też dużo marchwiowego soku.

To już wszystko. Mam nadzieję, że znajdziecie tu jakieś cenne wskazówki dla siebie. Jeśli nie do końca odpowiada Wam mój system pielęgnacji cery, ułóżcie własny. Zwróćcie jednak uwagę na to, że skóra ze skłonnością do trądziku nie lubi zbyt wielu eksperymentów. Jest wiele substancji, które mogą działać na nią komodogennie lub aknegennie (na mnie tak właśnie działają oleje roślinne). Trądzik może też być objawem problemów hormonalnych lub nietolerancji pokarmowej, a w takim wypadku najpierw należy zająć się przyczyną problemu, a nie tylko skutkiem.

Jeśli planujecie rozpoczęcie produkcji własnych kosmetyków, zwróćcie uwagę na następujące półprodukty: witamina B3, kwas salicylowy, kwas (żel) hialuronowy, sok z aloesu, witamina C, d-pantenol. Unikajcie natomiast olejów komodogennych i mineralnych, silikonów, alkoholu i żeli do mycia twarzy z SLS.






  1. No proszę, jaki świetny post. Zainspirowałam się paroma przepisami zwłaszcza płynem micelarnym z kwasami. Nie wiem, w jakim stopniu borykasz się z niespodziankami, ale i tak spróbuję. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już na szczęście się nie borykam, ale stosuję go profilaktycznie.

      Usuń
  2. Muszę chyba wypróbować bezkremowe noce - ostatnio używałam na noc oleju makadamia z kwasem hialuronowym i przyznam, że rewelacji nie widzę. Skórę mam raczej suchą i mam wrażenie, że oleje nijak mi nie pomagają a wręcz przeciwnie ...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skórę suchą trzeba intensywnie nawilżać i natłuszczać. Sam olej tu niewiele pomoże, bo nie ma możliwości wprowadzenia wilgoci w głąb skóry. On tą wilgoć może zatrzymać, ale pod warunkiem, że wcześniej wprowadzimy ją przy pomocy humektantów. Obawiam się, że żel hialuronowy też tu solo niewiele pomoże. Zastanów się nad jakimś nawilżającym serum i dopiero na to nakładaj olej+żel.

      Usuń
    2. A i polecam też dużo wody o omega 3 w diecie.

      Usuń
  3. Również jestem posiadaczką cery tłustej i trądzikowej. Dodatkowo moja cera jest bogata w rozszerzone pory i zmiany potrądzikowe. Czy miałaś do czynienia z takimi problemami? Jesli tak jak sobie z nim poradziłaś? Jakie kosmetyki stosowałaś?

    OdpowiedzUsuń
  4. A mój zestaw do podkład i puder Velvet od Earthnicity Minerals :) Mam tłustą cerę, a dzięki tym kosmetykom moja twarz jest matowa i bez efektu maski :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Odkąd pamiętam zawsze miałam tłustą i trądzikową cerę twarzy. Aż starch mi było pokazywać się na ulicy. Stosowałam wiele kremów, poświęcałam wiele czasu na malowanie się. Stwierdziłam, że tak dalej być nie może i muszę próbować dalej no i padło na łagodzący żel aloesowy 99% SKIN 79. To był wyśmienity wybór. Nie dość, że sam żel pachnie świeżością to zastosowanie go przynosi szybkie rezultaty.Teraz czuje się o wiele lepiej a moja skóra twarzy w końcu jest nawilżona i pachnąca.

    OdpowiedzUsuń
  6. Pamiętajmy by na noc zawsze oczyszczać twarz, wtedy nie będzie gromadziło się na niej tyle bakterii.

    OdpowiedzUsuń

Start typing and press Enter to search