26 sierpnia 2016

Konserwowanie kosmetyków naturalnych

Na każdych moich warsztatach kosmetycznych pada pytanie o konserwanty i trwałość kosmetyków naturalnych. Wielu osobom ta kwestia wciąż sprawia problemy, dlatego postanowiłam przygotować dla Was tą krótką ściągę. Zaczniemy od bardzo podstawowej kwestii, bo nawet to bywa niezrozumiałe.

Jaką rolę konserwanty pełnią w kosmetyku?
W skrócie: chronią kosmetyk przed zepsuciem, czyli rozwojem bakterii, grzybów i pleśni. Jeśli nałożymy na skórę kosmetyk, który stał się pożywką dla tych drobnoustrojów, możemy spodziewać się pogorszenia stanu cery lub nawet rozwoju jakiejś choroby (np. zakażenia gronkowcem złocistym).

Dlaczego konserwanty mają taką złą sławę?
Konserwanty stosowane w kosmetykach drogeryjnych to bardzo silnie działające substancje, muszą zabezpieczać produkty nawet na kilka lat. Bardzo często powodują podrażnienia skóry i reakcje alergiczne. Są też posądzane np. o działanie rakotwórcze czy zaburzenia pracy układu hormonalnego człowieka. Dyskusja o ich bezpieczeństwie wciąż trwa. Jedno jest pewne, posiadacze cery wrażliwej i atopowej powinni unikać większości z nich.

Kiedy kosmetyk wymaga konserwowania?
Wtedy, kiedy rozwój drobnoustrojów jest w nim możliwy. Taka sytuacja zachodzi wtedy, kiedy kosmetyk zawiera w swoim składzie wodę (lub hydrolat, sok czy ziołowy napar). Każda emulsja (krem, balsam, mleczko czy odżywka do włosów), każde serum na bazie wody, tonik, płyn micelarny czy inny tego typu kosmetyk wymaga zabezpieczenia przed zepsuciem.

Kosmetyki, które składają się tylko z mieszaniny olejów i maseł roślinnych lub mają postać proszku (jak np. ta maseczka) nie wymagają stosowania konserwantów. Oleje, które szybko jełczeją można wzbogacić kropelką witaminy E, która opóźni proces utleniania i przedłuży ich trwałość. Pomocne mogą być też olejki eteryczne, które również mogą mieć podobne działanie.



Czego używać?
W sklepach z półproduktami kosmetycznymi dostępnych jest kilka różnych konserwantów. Ja wybrałam DHA BA (INCI: Dehydroacetic Acid, Benzyl Alcohol). Jest to produkt stosowany w certyfikowanych kosmetykach organicznych, dopuszczany przez Eco-cert. Ma wygodną do użycia, płynną formę i jeszcze nigdy mnie nie zawiódł. Zalecane stężenie to ok. 1%. DHA BA po dodaniu do kosmetyku pozwala na przechowywanie produktu poza lodówką przez 6 miesięcy.

Nie wszystkie kosmetyki zawierające wodę, które tworzę są konserwowane. Jednak zawsze kiedy robię krem czy tonik na zamówienie rodziny czy znajomych, dodaję konserwant, ponieważ nie mam pewności w jakich warunkach mój wyrób będzie przechowywany.

Co mogę zrobić, jeśli nie chcę używać żadnych substancji konserwujących?

  • Nigdy nie stosuj do produkcji kosmetyków wody z kranu! Zamień ją na wodę destylowaną, hydrolat, który najczęściej jest już delikatnie zakonserwowany lub ziołowy napar przygotowany w wyparzonym wcześniej naczyniu.
  • Zachowaj higienę podczas tworzenia kosmetyku, przechowuj go w wyparzonym lub zdezynfekowanym alkoholem opakowaniu.
  • Rób częściej małe porcje kosmetyków i przechowuj je w lodówce.
  • Dodaj do kosmetyku kilka kropel olejku eterycznego o właściwościach bakteriobójczych.
  • Zmień formułę na taką, która nie wymaga użycia wody. Np. zamiast tworzyć co dwa tygodnie taki dwufazowy płyn do demakijażu, zrób olejek myjący dodając do oleju emulgator.
  • Wybierz opakowanie typu air less, żeby ograniczyć dostęp powietrza i brudnych rąk do twojego kosmetyku.
  • Nie dopuszczaj do zachlapania otwartego pojemnika z kosmetykiem wodą z kranu.






Podziel się


  1. Czy ten konserwant można dodać do gotowego kosmetyku? Skusiłam się na kilka eko-produktów i już wiem, że przy ich wydajności i/lub objętości nie zdołam ich zużyć w terminie (3 m-ce od otwarcia). Na razie ratuję się, trzymając je w lodówce i przekładając wyjałowioną szpatułką po trochę do mniejszego opakowania trzymanego w lodówce, ale boję się że to za mało.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, DHA BA jak najbardziej można dodać do gotowego kosmetyku.

      Usuń

Start typing and press Enter to search