1 stycznia 2017

Ach co to był za rok! | 2016

Czytając przeróżne podsumowania 2016 roku trochę z przerażeniem patrzę jak wiele osób postrzega minione 12 miesięcy negatywnie. Owszem na świecie wydarzyło się bardzo wiele złych rzeczy, ale na szczęście poprzez pryzmat mojego prywatnego życia odbieram ten rok bardzo pozytywnie. Trzymam kciuki, żeby 2017 dla wszystkich był jeszcze lepszy!

W 2016 roku na pewno się nie nudziłam, wręcz przeciwnie, często miałam wrażenie, że dalej już nie pociągnę w takim tempie i błogosławiłam w myślach istnienie urlopu na żądanie. Udało mi się zakończyć jedne studia i po kilku miesiącach przerwy rozpocząć następne (a poprzednie miały być już ostatnie :D). Spędzić tydzień w Warszawie na bardzo ciekawym kursie, który pomógł mi się rozwinąć zawodowo, po części dzięki niemu 2017 rok spędzę już w nowej pracy. 


Moje best nine momentów tego roku:
1. W styczniu dostałam od niemęża najlepszy bukiet kwiatów ever i dodatkową porcję biżuterii:)
2. Od lutego jestem certyfikowanym Moderatorem Design Thinking. Dla większość ludzi to nic nie znaczy, a dla mnie było sporym kopem na przód.
3. W marcu odbyła się wystawa prac dyplomowych w mojej szkole, moja aplikacja mobilna dla turystów nie jest może 8 cudem świata, ale i tak cieszę się, że mimo wielu przeszkód napotkanych po drodze udało mi się ją w końcu dokończyć i obronić.
4. Moderat - najlepszy koncert na jakim byłam od dłuższego czasu. Nigdy bym pewnie nie poznała tego zespołu gdyby nie niemąż, teraz jestem psychofanką:)
5. Krótki, weekendowy wypad w góry to dla mnie zdecydowanie za mało, ale i tak cieszę, że udało mi się zobaczyć coś nowego (Śnieżne Kotły).
6. W końcu dorobiłam się roweru, który radzi sobie z podłożem innym niż gładki, miejski asfalt. Szkoda, że latem prawie każdy weekend spędzałam prowadząc warsztaty i nie miałam zbyt wielu okazji, żeby się nim cieszyć.
7 i  8. W zestawieniu nie może zabraknąć wakacji we Włoszech. Rzymu nie polubiłam, ale Neapol i Capri bardzo chętnie odwiedzę ponownie.
9. Hubert Tas & Small Circle - kolejny bardzo udany koncert na który zaciągnął mnie niemąż.




Best nine według lajków na instagramie



Wydawać by się mogło, że w 2016 roku nie robiłam nic innego, tylko czytałam. Bardzo bym chciała, żeby tak było, ale niestety udało mi się przeczytać tylko 30 książek (Żniwa zła ♥, czekam na kolejne części) i obejrzeć 17 filmów (Fantastyczne zwierzęta i Bridget Jones 3 to zdecydowanie moi tegoroczni faworyci).

Z racji wielu zajęć w ostatnim czasie blog bardzo ucierpiał, w 2016 roku napisałam o połowę mniej postów niż w poprzednim. Często kiełkowały mi w głowie pomysły na teksty, ale brakowało sił, żeby po 8 godzinach spędzonych przed komputerem w pracy, zasiąść do niego jeszcze po pracy. Mam nadzieję, że w tym roku zorganizuję się trochę lepiej:)

Plany na 2017? 52 new things challange!
Jedną z rzeczy jakich nauczyłam się w 2016 roku jest to, że o poczucie własnego szczęścia trzeba zadbać. Szczęście nie spada na nas ot tak z nieba, po części zależy od tego jak je postrzegamy i czy w ogóle je zauważamy. Jednym z jego elementów jest na pewno wdzięczność za to co już mamy. Drugą, według mnie bardzo ważną składową jest budowanie szczęśliwych wspomnień. Dlatego w myśl zasady collect moments not things postanowiłam rzucić sobie i niemężowi wyzwanie. Chcę w tym roku spróbować 52 nowe rzeczy, jedną na każdy tydzień roku. Nie liczę na 52 wielkie wielkie przygody (choć kilka na pewno nie zaszkodzi), ale chcemy w końcu zabrać się za te wszystkie rzeczy o których sobie rozmyślamy, ale nigdy nie zabraliśmy się za ich wykonanie. Nie poszliśmy do filharmonii, nie odwiedziliśmy Berlina, nie przetestowaliśmy nowych wege knajp w Poznaniu. Codzienne rytuały są fajne, ale rutyna już nie koniecznie, dlatego w 2017 otwieramy się na nowe:) Może chcecie dołączyć?

Pierwszą nową, bardzo drobną rzecz mamy już za sobą. Wypróbowaliśmy nowy sposób parzenia kawy. Na razie wniosek mamy jeden, drip jest spoko, ale na jego potrzeby musimy poszukać innej kawy, bo ta którą parzymy w ekspresie ciśnieniowym wychodzić z dripa zbyt kwaśna. Może coś polecacie?


Zdjęcie zamieszczone przez użytkownika @zielonawsrodludzi


Podziel się


Prześlij komentarz

Start typing and press Enter to search