19 stycznia 2017

Probiotyczne piwo imbirowe

Dziś mam dla Was bardzo smaczny domowy probiotyk. W przeciwieństwie do ostatnio pokazywanego domowego jogurtu sojowego, ten nie wymaga żadnych starterów, niczego nie trzeba zamawiać przez internet. Wymagany jest tylko czas, imbir i trochę cukru. To "piwo imbirowe" jest zdecydowanie jednym z lepszych moich probiotycznych eksperymentów. W końcu znalazłam sposób na fermentowanie płynów na bazie wody. Po tym jak umarły moje algi, bardzo mi takich napojów brakowało. Przepis znalazłam w fenomenalnej książce My New Roots (tu blog autorki), którą znalazłam pod choinką.

Przygotowanie zakwasu-startera trwa ok 5-7 dni. Następne 1-3 dni trzeba czekać na gotowy napój, ale wierzcie mi, warto. Moje piwo trzeciego dnia otwierałam jak szampana, było bardzo gazowane. Powinno przypaść do gustu wszystkim wielbicielom gazowanych napojów. Wyszło wytrawne w smaku, bo ilość cukru podana w przepisie wydawała mi się bardzo duża i dodałam go mniej. Okazało się jednak, że bakterie szybko przerobiły cukier i napój wcale nie jest słodki. Zaraz nastawiam kolejną porcję, tym razem z dodatkiem pomarańczy:)

STARTER:
Do wyparzonej szklanej butelki lub litrowego słoja wrzuć 2-3 łyżki startego świeżego imbiru, 2 łyżki cukru trzcinowego i 1,5 szklanki przegotowanej, wystudzonej wody. Butelkę lub słoik przykryj gazą, nie zakręcaj.

Przez kolejnych pięć dni dodawaj codziennie jedną łyżkę startego imbiru i jedną łyżkę cukru. Po upływie 5-7 dni zakwas zacznie lekko bąbelkować, czuć będzie zapach fermentacji, to znaczy, że już jest gotowy.

PIWO IMBIROWE
Wybierz napój, który chcesz fermentować np. herbatkę imbirową, herbatkę owocową lub ziołową, świeżo wyciskany sok. Ja wybrałam sok wyciśnięty z czerwonego grapefruita.

Do soku z grapefruita dolej wystudzoną, przegotowaną wodę w takiej ilości, żeby otrzymać 1 litr płynu. Dodaj 2-3 łyżki zaczynu, 2 łyżki cukru trzcinowego i łyżkę miodu/syropu. Całość wlej do wyparzonej butelki (najlepiej krachli) i odstaw na  24-72h, tym razem zamknij butelkę. Codziennie sprawdzaj czy napój już jest gotowy. Mój napój był gotowy po 48h, po 72h mam wrażenie, że pojawiły się już %.

Pozostały zaczyn przechowuj w lodówce, co kilka dni dokarmiaj i dalej śmiało używaj do kolejnych porcji "piwa".

W tej samej książce znalazłam przepis na jogurt z nerkowców. Zainteresowani przepisem?





P.S. Żałuję, że nie nagrałam momentu otwierania krachli i nalewania napoju do szklanki, żeby Wam pokazać jak bardzo gazowany napój mi wyszedł. EDIT: udało się z następną porcją:)/

P.S.2 To #4 nowa rzecz w ramach mojego i niemęża wyzwania noworocznego.

Start typing and press Enter to search