5 kwietnia 2017

Foodbook #1

Dziś post o który prosiliście w ankiecie, mój pierwszy foodbook. Jak zaraz zobaczycie moja dieta jest aktualnie maksymalnie prosta. Zawsze lubiłam łatwe przepisy, odkąd pracę w domu zamieniłam na etat, moje gotowanie jest nawet jeszcze prostsze. Obiady często spadają na barki niemęża, ale śniadanie i lunch do pracy zawsze ogarniam sama i mimo wiecznego niedoczasu, udaje mi się trzymać jakość posiłków na przyzwoitym poziomie. 



Każdy dzień zaczynam od dwóch szklanek wody z cytryną (zimą dodaję jeszcze imbir). Ten nawyk wyrobiłam sobie wiele lat temu i już inaczej nie umiem rozpoczynać poranka. Nie jest to oczywiście jedyna porcja wody jaką wypijam w ciągu dnia, ale wydaje mi się, że najważniejsza:) 

Żeby nie było tak różowo, po kilku minutach melduję się przy ekspresie do kawy i szykuję małą białą. Na swoje usprawiedliwienie mam tylko to, że ta pierwsza kawa jest bardzo słaba, wręcz homeopatyczna, ale trudno mi bez niej otworzyć oczy na właściwą szerokość. Do kawy staram się też coś zjeść, wczoraj było to domowe ciasto owsiane z batatem, mrożonymi malinami i gorzką czekoladą (podobne do tego)♥ 

Mrożone maliny towarzyszą mi ostatnio bardzo często, zimą na okrągło dodawałam je do do herbaty, teraz bardzo często lądują w śniadaniowej porcji owoców, domowych jogurtach roślinnych czy wypiekach właśnie. Bardzo się cieszę, że w są obecnie dostępne w każdym dyskoncie w miarę przyzwoitych cenach,. Warto polować na promocje, (te możecie śledzić np. na tej stronie), wtedy już naprawdę żal nie brać:)

Post udostępniony przez @zielonawsrodludzi


Kolejnym etapem mojego śniadania są owoce. Codziennie staram się wybierać inne, zawsze jednak dodaję do nich orzechy lub awokado, czasem też jogurt roślinny, płatki kokosa czy kruszone kakao. Wczoraj akurat dodałam lody z herbatą matcha. Owoce czasami jem jeszcze w domu, czasem dopiero po przyjściu do pracy, to zależy jak bardzo się grzebię przed wyjściem:)
Owocami zagryzam suplementy (wit. B12, D i roślinne DHA).


Na lunch szykuję sobie zazwyczaj dania jednogarnkowe z kaszą lub makaron z różnymi dodatkami. Bardzo mi ostatnio posmakowało połączenie kaszy z cukinią, słonecznikiem i natką pietruszki. Danie robi się praktycznie samo i łatwo można je poddać modyfikacjom zmieniając dodatki.

SKŁADNIKI:
1/2 filiżanki kaszy jaglanej/komosy/kuskusu
jedna cukinia pokrojona w kostkę
3 łyżki soczewicy
2-3 łyżki pestek słonecznika
suszona włoszczyzna (opcjonalnie)
pieprz, sos sojowy do smaku
pęczek natki pietruszki

Do garnka z grubym dnem wrzucam wszystkie składniki oprócz natki, dodaję filiżankę wody, stawiam na gaz i doprowadzam do wrzenia. Mój garnek bardzo długo trzyma ciepło, więc po chwili mogę wyłączyć gaz i kasza sama dojdzie. Rano przekładam danie do pudełka, dorzucam pokrojoną natkę pietruszki i gotowe:) 

Taka porcja starcza mi na dwa dni.





Po powrocie do domu jem z niemężem obiado-kolację. Wczoraj było to leczo z soczewicą i ryżem. O tej porze często jemy też zupy albo makaron z dodatkami.

Po obiedzie powtarzam zestaw z rana czyli kawa i coś słodkiego. To już bardzo silny nawyk i na razie nie zanosi się na zmiany:) Wybaczam sobie jednak jeśli jest to domowe ciasto lub kawałek gorzkiej czekolady.

Chia fresca lub mielone siemię lniane z wodą to mój wieczorny rytuał, często zapijam takim napojem kapsułkę probiotyku. Nie inaczej było wczoraj:) W ciągu dnia piję oczywiście więcej wody, sięgam też po ziołowe i zielone herbaty.


Mam nadzieję, że zaspokoiłam Waszą ciekawość:)


P.S. Post powstał przy współpracy z marką Qpony. Pomyślałam, że to dobra okazja, żeby zachęcić Was jako konsumentów oraz marki jako reklamodawców do korzystania z takich elektronicznych rozwiązań, które są na pewno bardziej przyjazne dla środowiska niż drukowane gazetki/ulotki, wierzę też, że są też tańsze. Ostatnio żaliłam się na instagramie, że do mojej skrzynki wciąż trafiają niechciane reklamy. Żeby nie być gołosłowną, podrzucam pomysł czym można je zastąpić i mam tu na myśli oczywiście aplikację Qpony. 

Ciekawa jestem czy znacie i korzystacie z podobnych rozwiązań.




  1. ciekawi mnie czemu mielone siemię wieczorem, zazwyczaj polecane jest rano
    Ilona

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszystko polecane jest rano, ale kto ma na to czas:)
      Ja się przyzwyczaiłam do takiego trybu i na razie nie planuję zmian:)

      Usuń

Start typing and press Enter to search