Mój pierwszy raz - kosmetyki naturalne Vianek | Zielona wśród ludzi

28 kwietnia 2017

Mój pierwszy raz - kosmetyki naturalne Vianek

Vianek to kolejna marka polskiego producenta kosmetyków naturalnych Sylveco. Oferta jest bardzo bogata, w sześciu seriach dedykowanych różnym typom cery produkowanych jest 77 różnych kosmetyków. Ja przetestowałam 7 z nich i odczucia mam mieszane. Mam wrażenie, że Vianek to najsłabsza jeśli chodzi o jakość i składy marka z rodziny Sylveco, z produktami marki podstawowej miałach chyba więcej szczęścia. Mimo to, wśród testowanych produktów znalazłam 3 perełki, do których regularnie wracam. Najpierw jednak pokażę Wam co się u mnie nie sprawdziło.




Produkty do pielęgnacji twarzy testowałam w różnym czasie i nie będę ich oceniać jako serii. Na pierwszy ogień poszły kremy, które teoretycznie są dedykowane do mojego typu cery. Żaden z nich się nie sprawdził, oba wykończył niemąż i też nie był nimi zachwycony. Po kilku miesiącach skusiłam się na tonik, a gratis dostałam do niego micel, te produkty też niestety nie spełniły moich oczekiwań. 

NORMALIZUJĄCY KREM DO TWARZY NA DZIEŃ
Lekki krem matujący do codziennej pielęgnacji cery przetłuszczającej się i problematycznej. Zawiera olej z pestek winogron, oliwę z oliwek i skwalan roślinny, które zapewniają skórze optymalne nawilżenie, nie obciążając jej. Ekstrakt z kory wierzby białej to źródło związków o działaniu ściągającym, przyspieszających redukcję zmian skórnych, które w połączeniu z witaminą B3 normalizują stan skóry.

INCI: Aqua, Vitis Vinifera Seed Oil, Olea Europaea Fruit Oil, Zea Mays Starch, Sorbitan Stearate, Sucrose Cocoate, Squalane, Glyceryl Stearate, Salix Alba Bark Extract, Stearic Acid, Cetearyl Alcohol, Niacinamide, Tocopheryl Acetate, Xanthan Gum, Benzyl Alcohol, Parfum, Mentha Piperita Oil, Dehydroacetic Acid.

Moja opinia: W zasadzie nie wiem co mnie podkusiło, żeby kupić ten krem, może pozytywne opinie krążące w sieci, a może obietnice producenta. Niestety słowo 'matujący' nie mogło zwiastować niczego dobrego, krem mocno ściągał skórę, nie dawał odpowiedniego nawilżenia i w efekcie znacznie wzmagał łojotok. Czyli dawał efekt odwrotny do obiecywanego. 


NORMALIZUJĄCY KREM DO TWARZY NA NOC
Krem normalizujący do wieczornej pielęgnacji cery przetłuszczającej się i problematycznej. Opracowany pod kątem łagodzenia zmian skórnych oraz odnowy fizjologicznej warstwy hydro-lipidowej, kiedy w skórze zachodzą intensywne procesy regeneracyjne. Zawiera kompleks składników regulujących (bio-siarkę, ekstrakt z pokrzywy, witaminę B3, olejek z drzewa herbacianego i betulinę), które ograniczają powstawanie wyprysków, zmniejszają produkcję sebum i normują procesy łuszczenia. Krem można stosować jako uzupełnienie leczenia dermatologicznego trądziku.

INCI: Aqua, Vitis Vinifera Seed Oil, Olea Europaea Fruit Oil, Squalane, Sorbitan Stearate, Sucrose Cocoate, Urtica Dioica Leaf Extract, Glyceryl Stearate, Stearic Acid, Cetearyl Alcohol, Niacinamide, Sulfur, Agar, Acacia Senegal Gum, Tocopheryl Acetate, Xanthan Gum, Benzyl Alcohol, Melaluca Alternifolia Leaf Oil, Betulin, Parfum, Dehydroacetic Acid.

Moja opinia: I w tym przypadku obietnice producenta brzmią bardzo kusząco, niestety ten krem był dla mnie za ciężki. Próbowałam stosować go na dzień, bo unikam tłustych konsystencji na noc, ale nie dało się go przypudrować do matu. Poziom nawilżenia również nie był wystarczający, natłuszczenia dawał natomiast aż nadto.

NORMALIZUJĄCY TONIK DO TWARZY
Łagodny tonik  o niskim ph (3.0) przeznaczony do codziennej pielęgnacji cery przetłuszczającej się i problematycznej. Ekstrakt ze skrzypu polnego, bogaty w krzemionkę, normalizuje wydzielanie sebum oraz przyspiesza regenerację zmian skórnych, natomiast ekstrakt z aloesu nawilża i łagodzi. Kwas AHA jabłkowy ogranicza powstawanie zaskórników i zmniejsza nadmierne rogowacenie. Dodatek olejku miętowego przyjemnie odświeża skórę i przywraca jej równowagę.

INCI: Aqua, Propanediol, Equisetum Arvense Leaf Extract, Cocamidopropyl Betaine, Decyl Glucoside, Panthenol, Aloe Barbadensis Leaf Extract, Malic Acid, Mentha Piperita Oil, Benzyl Alcohol, Parfum, Dehydroacetic Acid, Geraniol, Limonene, Linalool, Citral.

Moja opinia: Ten produkt zadziwił mnie najbardziej. Kupując go nie zauważyłam, że na 4 miejscu w składzie znajduje się detergent. Mimo, że zapewne nie było go dużo, tonik wyraźnie pienił się podczas stosowania. To w moim odczuciu jest totalnie bez sensu, taki tonik wymaga spłukania, pozostawienie go na skórze może powodować podrażnienie. A jeżeli tonik spłukujemy wodą z kranu, to tracimy efekt wyrównania pH skóry, a składniki aktywne spłukane po sekundzie od nałożenia nie mają szansy zadziałać. To mógł być fajny tonik, ale w takiej formie jest według mnie bezużyteczny.

NAWILŻAJĄCY PŁYN MICELARNY
Delikatny płyn micelarny, który skutecznie usuwa makijaż i wszelkie zanieczyszczenia, pozostawiając jednocześnie skórę nawilżoną i ukojoną. Przeznaczony do cery suchej i wrażliwej, zawiera kompleks humektanów (mocznik + proteiny pszenicy + mleczan sodu + kwas hialuronowy). Ekstrakt z robini akacjowej działa antyoksydacyjnie, a panthenol łagodzi wszelkie podrażnienia.

INCI: Aqua, Decyl Glucoside, Glycerin, Robinia Pseudoacacia Flower Extract, Panthenol, Urea, Hydrolyzed Oats, Sodium Lactate, Sodium Hyaluronate, Benzyl Alcohol, Parfum, Phytic Acid, Dehydroacetic Acid.

Moja opinia: Ten produkt pienił się bardzo mocno, w zasadzie tak samo, jak żel do mycia twarzy. Zastosowany tu detergent należy do tych łagodnych, ale to też jest produkt, który ze skóry należy spłukać. Jeśli ktoś jest przyzwyczajony do płynów micelarnych, których nie trzeba spłukiwać z twarzy (chociaż generalnie większość warto jednak zmyć), mógł nabawić się niezłego podrażnienia. Ja jestem do takich przyzwyczajona, zostaję więc przy samodzielnie wykonywanym micelu z półproduktów. Ten płyn wykończyłam jako żel do mycia twarzy, dodałam do niego gumę ksantanową i w takiej lekko żelowej formie używałam go do mycia twarzy.



Teraz produkty, które bardzo mi się spodobały:)

NORMALIZUJĄCY SZAMPON DO WŁOSÓW
Delikatny szampon do codziennego mycia włosów normalnych i przetłuszczających się. Zawiera ekstrakt z liści pokrzywy zwyczajnej o działaniu regulującym pracę gruczołów łojowych, wzmacnia jednocześnie cebulki i hamuje wypadanie włosów. Olejek eukaliptusowy odświeża i tonizuje skórę głowy, a panthenol i kwas mlekowy nawilżają, zapewniając włosom miękkość, gładkość i elastyczność.

INCI: Aqua, Lauryl Glucoside, Cocamidopropyl Betaine, Glycerin, Coco-Glucoside, Urtica Dioica Leaf Extract, Panthenol, Lactic Acid, Olea Europaea Fruit Oil, Sodium Benzoate, Cyamopsis Tetragonoloba Gum, Eucalyptus Globulus Leaf Oil, Parfum, Geraniol, Limonene, Linalool, Citral.

Moja opinia: To bardzo dobry szampon z łagodnymi detergentami. Z powodzeniem zastępuje mi mój szampon z półproduktów. Przyjemnie odświeża i koi skórę głowy, nie plącze włosów, niemąż też go bardzo lubi. Ładnie pachnie i przy dłużym stosowaniu pozwala zmniejszyć przetłuszczanie skóry głowy. Warto go jednak co jakiś czas przeplatać z szamponem silniej oczyszczającym lub peelingiem skóry głowy. Żałuję, że stacjonarnie jest prawie nie do dostania:/


NORMALIZUJĄCY TONIK-WCIERKA DO SKÓRY GŁOWY
Preparat w formie toniku do stosowania na skórę głowy, normalizujący pracę gruczołów łojowych. Zawiera kompleks ekstraktów z pokrzywy, skrzypu, łopianu, szałwii i brzozy, bogatych w składniki mineralne (cynk, miedź, krzem) oraz witaminy, które wzmacniają cebulki, znacząco przyspieszając wzrost włosów. Olejki rozmarynowy i eukaliptusowy odświeżają, pobudzają i odżywiają skórę głowy. Systematycznie stosowanie sprawia, że włosy rosną mocniejsze i grubsze, stają się bardziej odporne na uszkodzenia.

INCI: Aqua, Propanediol, Glycerin, Urtica Dioica Leaf Extract, Equisetum Arvense Leaf Extract, Arctium Lappa Extract, Salvia Officinalis Leaf Extract, Betula Alba Leaf Extract, Panthenol, Coco-Glucoside, Lactic Acid, Cocamidopropyl Betaine, Phytic Acid, Rosmarinus Officinalis Oil, Eucalyptus Globulus Leaf Oil, Benzyl Alcohol, Parfum, Limonene, Linalool, Geraniol, Citral, Dehydroacetic Acid.

Moja opinia: O tej wcierce też czytałam same dobre opinie i w tym wypadku dołączam do grona zadowolonych użytkowników:) Preparat nie obciąża włosów, zdarzało mi się stosować go po myciu, chociaż ze względu na obecność detergentów w składzie radziłabym nie robić tego zbyt często. Wcierka nie wykazywała wybitnych właściwości normalizujących, ale wysyp babyhair jaki mi zafundowała był imponujący. Polecam wszystkim, którzy walczą o zagęszczenie czupryny. Niestety też praktycznie nie do dostania stacjonarnie:/

ŁAGODZĄCY KREMOWY ŻEL POD PRYSZNIC
Delikatny, kremowy żel pod prysznic, który łagodnie myje i pielęgnuje nawet najbardziej wymagającą skórę. Dzięki zawartości oleju kokosowego, alantoiny i panthenolu przynosi ukojenie skórze wrażliwej i skłonnej do podrażnień. Zawiera ekstrakt z jeżówki purpurowej o właściwościach ochronnych i przyspieszających regenerację. Dodatek olejku cytronelowego tonizuje i pozostawia na skórze świeży zapach.

INCI:Aqua, Lauryl Glucoside, Cocamidopropyl Betaine, Glycerin, Echinacea Purpurea Root Extract, Cocos Nucifera Oil, Panthenol, Allantoin, Lactic Acid, Cyamopsis Tetragonoloba Gum, Sodium Benzoate, Cymbopogon Winterianus Herb Oil, Parfum.

Moja opinia: Bardzo fajny żel pod prysznic z łagodnymi. Pozostawia skórę dobrze nawilżoną, po kąpieli żaden balsam nie był mi potrzebny. Tak dobry efekt jeszcze mi się po żadnym tego typu produkcie nie zdarzył. Żel ładnie pachnie, pieni się odpowiednio, niczego więcej od żelu pod prysznic nie wymagam. Chętnie do niego wracam. Ten produkt dla odmiany jest dostępny stacjonarnie np. w drogeriach Natura. Polecam go wszystkim, którzy narzekają na sucha skórę na całym ciele. 



Ciekawa jestem jakie są Wasze doświadczenia z marką Vianek. Coś udało Wam się przetestować?
  1. ja też mam nawilżający kremik z Vienka i niestety żałuję, że spróbowałam go w zastępstwie Sylveco. ten kremik nic nie robi, a pod makijażem się rozłazi, także na dzień też odpada. W porównianiu z SYlveco, sromotna klęska.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mi się wydaję, że Sylveco jest znacznie lepsze. Ale też kosztuje więcej.

      Usuń
  2. Oh, jeśli chodzi o markę Vianek, to u mnie ona wręcz króluje. Zaczęło się od żeli do mycia twarzy. Powiem szczerze, że pomimo iż posiadam skórę tłustą, tak ta seria normalizująca najmniej mi odpowiada. Moim zdaniem najlepsza jest seria odżywcza, z czego gorąco polecam krem pod oczy i żel do mycia twarzy. Normalizujący krem na dzień, działa na mnie bardzo pozytywnie, pod warunkiem, że nie używam regularnie kwasów. Wtedy rzeczywiście potrafi przesuszyć biedną skórę.. Koniecznie muszę sięgnąć po ten szampon :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam aktualnie krem pod oczy Sylveco, ale na ten odżywczy też spojrzę.

      Usuń
  3. Po kiego diabła w produkcie "NORMALIZUJĄCY TONIK-WCIERKA DO SKÓRY GŁOWY" są aż 2 detergenty??? Firma Sylveco i te jej wszystkie marki mi nie pasuje, więc nie chce mi się nawet pisać do nich z zapytaniem o to, co "autor miał na myśli" dodając detergenty do toniku do twarzy i wcierki do skóry głowy... Hmmm.... Może występują w roli emulgatorów, aby olejki eteryczne zawarte w tych kosmetykach nie rozwarstwiały się? Niemniej jednak - ja trzymam się od Sylveco z daleka. Od Tołpy też... Takie to naturalne, że aż głowa boli...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W przypadku wcierki stosowanej przed myciem bardzo przetłuszczającej się skóry głowy te detergenty mogą pomóc, taka skórę trudno skutecznie i jednocześnie delikatnie oczyścić. Ale co do toniku to się zgadzam, nie widzę żadnego sensu. Na Sylveco się jednak nie obrażam, ale co do Tołpy się zgadzam, z natury to im pozostał już tylko marketing.

      Usuń

Start typing and press Enter to search