8 maja 2017

Mój pierwszy raz - Kawiarnia wegańska Kafej


W zeszłą niedzielę pierwszy raz odwiedziliśmy wegańską kawiarnię Kafej, która mieści się przy ul. Wawrzyniaka 20 w Poznaniu. Kawiarnię znaleźliśmy przypadkiem dzień wcześniej wracając z Wypasu, ale że nasze brzuchy po obiedzie były pełne, postanowiliśmy wrócić do niej właśnie w niedzielę.

Kawiarnia jest malutka, mieszczą się w niej dosłownie 3 stoliki i bar, serwuje kawę, herbatę i ciasta. Kawie niczego nie brakuje, ani smaku, ani dobrego sojowego mleka dla chętnych. Ciast do wyboru było kilka i żałuję, że spróbowaliśmy tylko dwóch. Ja wybrałam brownie z kremem z awokado, a niemąż raw nerkowca z ananasem. Oba nam bardzo smakowały, niemąż był pod wrażeniem idealnie gładkiej konsystencji jego ciasta, moje nerkowce nigdy takie kremowe nie wychodzą:/ W gablocie była jeszcze szarlotka, nerkowiec z jagodami i słonecznikowe ciasto czekoladowe. Wszystkie wypieki w Kafej są oczywiście wegańskie, bezcukrowe i z tego co pamiętam również bezglutenowe. 

Atmosfera w kawiarni jest bardzo przyjemna, można sobie w mniej posłuchać muzyki z winyla. Mam nadzieję, że z czasem jej oferta się jeszcze rozwinie. Jedyne czego mi w niej zabrakło, to wyraźnie widocznych cen lub przynajmniej jakieś kartki z menu. Nie wszyscy lubią pytać ile zapłacą za kawę:)

Z przyjemnością stwierdzam, że poznańskie Jeżyce stają się powoli zagłębiem roślinnej kuchni, na przeciwko Kafej jest przecież Falla, nieopodal Wypas. Zapewne niedaleko jest coś jaszcze, ale ja już dawno przestałam się łudzić, że nadążam za poznańską wege sceną gastronomiczną. Może znowu odkryję coś ciekawego podczas spaceru:)




Prześlij komentarz

Start typing and press Enter to search