23 marca 2014

Czy wiesz, że...

...po każdej antybiotykoterapii prawidłową florę bakteryjną jelit należy odbudowywać przez 6 miesięcy!
Najlepiej posłużą do tego domowe kiszonki i probiotyczne kapsułki. Ilość bakterii probiotycznych w sklepowym nabiale jest niestety znikoma.

4 komentarze:

  1. Jejku, strasznie długo... 6 miesięcy. Ale czego nie robi się dla zdrowia ;)
    Nie wiem ile prawdy jest w tym co zaraz napiszę, ale tak jakiś czas temu tak słyszałam: jeżeli we wzmacnianiu naszej flory jelitowej posiłkujemy się kapsułkami z probiotykiem, to powinniśmy te kapsułki łykać na czczo, gdy odźwiernik jest jeszcze otwarty. Chodzi o to, by bakterie miały szansę przejść z płynem (którym popijamy kapsułkę) do jelit, przez co nie zostaną zniszczone w żołądku. Dobrze jeszcze "zagryźć" to odrobiną jogurtu naturalnego (koniecznie naturalnego, niekoniecznie sklepowego) albo czymś podobnym, co mogłoby stworzyć dobrą bazę dla bakterii. Po odczekaniu kliku/kilkunastu minut możemy zasiadać do śniadania.
    Oczywiście tego nie słyszałam od mojego lekarza :( Gdy ostatnio zapytałam ginekologa o ograniczenie wchłaniania kwasu foliowego w przypadku, gdy kobieta w ciąży musi przyjmować zastrzyki clexane i acard, odpowiedział że nic o tym nie wie, a po chwili dodał, że nie jest dietetykiem. Do tego rozbrajające jest, że to pytanie zadałam mu po raz 3 (za każdym razem jak miałam wizytę) łudząc się, że w końcu sięgnie po jakąś fachową literaturę i sprawdzi ten problem. Nic, tymczasem wciąż wypisuje kobietom w zagrożonej ciąży recepty na ten koktajl (zastrzyki + tabletki), nie zaprzątając sobie głowy możliwymi skutkami ubocznymi. Ręce opadają.
    Jednak żeby nie było - wierzę, że są lekarze z powołaniem i niestroniący od poszerzania swojej wiedzy. Takich warto się trzymać :)
    To się napisałam. Mam nadzieję, że da się to strawić ;)
    Ściskam ogromnie,
    P.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niby długo, ale lepsze to niż kilka lat życia z zaburzoną florą baktryjną jelit. To był dramat.
      Na ostatnim wykładzie dietetycznym na którym byłam, była mowa o tym, że probiotyki w kapsułkach należy przyjmować podczas posiłku i nie popijać ciepłymi płynami (najlepiej zimną lub letnią wodą). O jogurtach jako podkładach mowy nie było. Ja ze swojego doświadczenia mogę tylko powiedzieć, że świetnie sprawdzają się zielone koktajle lub jogurty owsiane z dodatkiem inuliny.

      Mam nadzieję, że z dzidzią wszystko ok:)

      Usuń
    2. Hmm to już zgłupiałam do reszty :/ No nic, całe szczęście, że probiotyki to nie tylko kapsułki i proszki, a również pyszniaste kiszone ogóraski i inne dobrodziejstwa. Narobiłaś mi ochoty na jogurt z owocami ;)

      I wyszło nieporozumienie - dzidzi nie mam, póki co badam grunt "ciążowy" dość dokładnie :) A że przy ewentualnej ciąży czeka mnie (zdaniem tego lekarza) wspomniana mieszanka, to wolę najpierw wyniuchać wszystkie potencjalne nieprzyjemne niespodzianki. Ot taka upierdliwa przezorność ;)
      P.

      Usuń
    3. Ja tam nic przeciwko probiotykom w kapsułkach nie mam, uratowały mnie:)
      Ale na co dzień faktycznie lepiej zajadać się kiszonkami:)

      A co do lekarzy, to jest zapewne tak, że każdy chce uniknąć kłopotów i oskarżeń, że czegoś nie dopilnował. Łatwiej przepisać tabletki i zastrzyki niż poświęcić trochę czasu na uświadomienie pacjentowi, że to samo można osiągnąć inną drogą. Lekarze nie wierzą, że pacjenci zastosują się do zaleceń dietetycznych i w efekcie przepisują leki. Pacjentowi musi bardzo zależeć, żeby naprawiać zdrowie dietą, nie wszystkim się chce niestety.

      Usuń

Whatsapp Button works on Mobile Device only

Start typing and press Enter to search