One day trip: Rezerwat Kolno Międzychodzkie | Zielona wśród ludzi

12 lutego 2019

One day trip: Rezerwat Kolno Międzychodzkie

Jednodniowa wycieczka do leśnego rezerwatu Kolno Międzychodzkie była pierwszym odhaczonym punktem w tegorocznej edycji wyzwania #52newthingschallenge. Aura nie była najlepsza, ale wychodzę z założenia, że w lesie, podobnie jak w górach każda pogoda jest dobra. Wystarczy się odpowiednio ubrać, przygotować ciepłą herbatę (wciąż uwielbiam moją butelkę termiczną) i można ruszać w drogę.


Najważniejsze rzeczy jakie powinniście wiedzieć o rezerwacie Kolno Międzychodzkie: 

  1. Jest tak mało popularny, że do niedawna nie miał swojego znacznika na Mapie Googla. Już go dodałam, nie musicie dziękować. 
  2. Jadąc do rezerwatu samochodem, najlepiej zostawić go na końcu ulicy Kwiatowej w Bielsku, którą biegnie szlak prowadzący z Międzychodu do rezerwatu i dalej iść pieszo wzdłuż szlaku.
  3. Jest to jedyne miejsce w którym udało mi się trafić na kości (czaszkę?) jakiegoś dzikiego zwierza, tak jest tam dziko
  4. Jest tak mało uczęszczany, że najlepiej odwiedzać go zimą lub bardzo wczesną wiosną. Latem spacer po tym miejscu będzie polegał głównie na przedzieraniu się przez chaszcze
  5. Przed wyjściem z domy warto zainstalować aplikację Lasów Państwowych, która w razie zboczenia ze szklaku pomoże Wam dotrzeć do celu. Co jakiś czas w lesie można złapać zasięg wystarczający, żeby się zlokalizować. Więcej o przydatnych aplikacjach pisałam TU.
  6. Sam rezerwat jest raczej mały, ale po lesie go otaczającym również warto się poszwendać.
  7. Rezerwat obejmuje ochroną las roślinny znajdujący się między jeziorami Kludno i Koleńskim. W pobliży przepływa też rzeka Kamionka. To oznacza, że w rezerwacie może być dość grząsko i mokro. Dobre turystyczne buty bardzo wskazane.


Niestety teren tak obfity w wodę obfituje też w wędkarzy, a ci, jak wynika z moich obserwacji to najwięksi leśni śmieciarze😞. Za każdym razem gdy widzę śmieci spakowane w worek na śmieci i powieszone na drzewie, zastanawiam na co liczą ci ludzie. Na to, że z lasu wyniesie je święty Mikołaj, Zgredek albo Radagast? Że w cudowny sposób znikną z tego drzewa przed ich kolejną wizytą? Czy ktoś jest w stanie mi to wyjaśnić?



Prześlij komentarz

Start typing and press Enter to search