28 lutego 2021

Eco design czy greenwashing? Jak rozpoznać prawdziwie ekologiczny produkt?


Moda na dodawanie przedrostka eco czy bio przed nazwą produktu już od kilku lat zatacza coraz szersze kręgi. Z jednej strony cieszy mnie coraz lepsza dostępność produktów z tej kategorii, z drugiej strony, wiem, że z każdym miesiącem jako konsumentka muszę być coraz bardziej czujna i dociekliwa, żeby nie dać się nabrać na greewashing.


O ile w przypadku produktów spożywczych czy nawet kosmetyków sprawa nie jest aż taka trudna, składy są jawne, popularne certyfikaty są dobrze wyjaśnione w sieci, a opakowania zawierają odpowiednie oznaczenia, dzięki którym wiem z czego zostały wykonane. Ale jak rozpoznać ekologiczne ubrania, meble czy sprzęt AGD? Dziś postaram się Wam wyjaśnić jak ja rozumiem termin produkt ekologiczny. Zacznijmy od wyjaśnienia podstawowych pojęć.


Słowniczek pojęć


Design 
Sformułowanie polskiej definicji pojęcia design jest bardzo trudne, gdyż słowo to jest używane w wielu znaczeniach. Niestety bardzo często design stosowany jest jako zamiennik słowa wygląd, co moim zdaniem bardzo mu umniejsza. Gdybym miała wskazać jedno polskie słowo, które mogłoby zastąpić design to byłoby to projekt/projektowanie.

Takie tłumaczenie od razu niesie informację, że w procesie powstawania produktu/usługi brał udział projektant. Sugeruje też, że w proces jego powstania ktoś włożył spory wysiłek, bo daną rzecz czy usługę zaprojektował, czyli przede wszystkim dobrze przemyślał.

Podręcznikowa definicja designu to: ogół działań o charakterze twórczym, dotyczącym projektowania dóbr i usług, których celem jest tworzenie wartości dodanej z perspektywy klienta, firmy oraz w wymiarze całego kraju jego powstawania.

Projektant musi zatem myśleć o tym:
  • jak produkt powinien wyglądać/działać by klient który go kupi rozwiązał jakiś swój problem/zaspokoił jakąś potrzebę (np. czy kurtka zimowa powinna mieć kaptur by dobrze spełniać swoją rolę - ochronić klienta przed chłodem albo jakie krój powinna mieć kurtka by chronić przed chłodem, ale jednocześnie nie zniekształcać sylwetki osoby, która ją nosi).
  • jaki materiał lub technologię wybrać, by koszt był jak najniższy, a zysk firmy jak najwyższy (z jakiego materiału powinna być wykonana taka kurtka by nie była za droga w produkcji, ale jednocześnie dała sobie radę z zimnym wiatrem, deszczem czy śniegiem)
  • jakie unikatowe rozwiązania można do tego projektu wprowadzić by wyróżnić się na tle konkurencji (np. czy jesteśmy w stanie zaprojektować zamek, który da się zapiąć jedną ręką).
  • jakie rozwiązania może zastosować, by rozsławić firmę, miasto lub region z którego pochodzi firma (tak jak Bolesławiec stał się sławny dzięki ceramice, a Prowansja dzięki uprawie lawendy) itp.

Projektant oprócz rysowania jak dany produkt ma wyglądać, często musi mieć wiedzę z bardzo różnych dziedzin: materiałoznawstwa, technologii produkcji, ekonomii, strategii biznesowej i marketingowej, ale też z socjologii, antropologii, psychologii i filozofii. Na przykład po to, by móc zaprojektować małą architekturę miejską tak, by sprzyjała interakcjom społecznym i integracji społeczności. Oczywiście nie może być ekspertem w każdej z tych dziedzin, ale powinien przynajmniej współpracować ze specjalistami z różnych branż.

Eco design
Najprościej mówiąc eco design rządzi się tymi samymi prawami co każdy inny design, z tą różnicą, że projektant lub zespół projektantów oprócz powyższych kwestii musi jeszcze przemyśleć jak zaprojektować produkt by zminimalizować szkody wyrządzone środowisku naturalnemu podczas całego cyklu życia produktu. Zaczynając od wydobycia surowców potrzebnych do produkcji, przez sam proces produkcji, transport, użytkowanie po utylizację włącznie.

Eco design po polsku często nazywany jest też projektowaniem zrównoważonym lub projektowaniem ekologicznym, a po angielsku environmentally sustainable design lub environmentally conscious design.

Zrównoważony rozwój
Zrównoważony rozwój to proces mający na celu zaspokojenie aspiracji rozwojowych obecnego pokolenia, w sposób umożliwiający realizacje tych samych dążeń następnym pokoleniom poprzez zarządzanie zasobami ludzkimi, naturalnymi, finansowanymi i rzeczowymi przyczyniającymi się do długookresowego wzrostu dobrobytu i bogactwa. Innymi słowy w zrównoważonym rozwoju ważna jest nie tylko ochrona środowiska, ale też dobrostan lokalnych społeczności zamieszkujących dany obszar teraz i w przyszłości.

Greenwashing
Po polsku nazywany najczęściej ekościemą. Greenwashing to zjawisko polegające na wywoływaniu u klientów poszukujących towarów wytworzonych zgodnie z zasadami zrównoważonego rozwoju wrażenia, że produkt lub usługa została stworzona z poszanowaniem środowiska naturalnego. Inaczej mówiąc jest to nadużywanie określeń „eko”, „bio”, „naturalne” by skusić do zakupu większą ilość konsumentów.
 
Proekologiczne działania firm stosujących greenwashing obejmują zazwyczaj tylko jeden, mało istotny aspekt produktu lub usługi i nie mają odzwierciedlenia w całym cyklu życia produktu.

Greenwashing przyjmuje najczęściej jedną z 4 form:
  • Przemilczenie niewygodnego faktu
  • Wyolbrzymienie mało istotnego aspektu produktu
  • Nadużywanie graficznych, najczęściej zielonych symboli zawierających zwroty BIO lub EKO, które udają certyfikaty lub nawet używanie znaczka certyfikatu, którego firma nie zdobyła
  • Podkreślenie oczywistości (np. że herbata jest wegańska)

Przykłady:
  • Firma produkująca nie biodegradowalny środek czystości chwali się, że zapakowała go w karton nadający się w 100% do recyklingu, ale nie wspomina o tym jaka ilość zanieczyszczeń powstała podczas produkcji i użytkowania tego produktu
  • Firma sprzedająca sztuczną trawę reklamuje ją jako ekologiczną, ponieważ nie trzeba jej podlewać. Nie wspomina jednak o zanieczyszczeniach powstających podczas jej produkcji, trudnościach z utylizacją zniszczonej trawy czy stracie siedliska jakiej doświadczają zwierzęta i owady żyjące w glebie czy chociażby zapylacze.



Produkt prawdziwie ekologiczny na przykładzie Organic Dynamic - producenta desek surfingowych

Jack Candlish przekuł swoją pasję do surfowania w prawdziwie zrównoważony biznes. Wszystko zaczęło się od tego, że pewnego dnia fala zniosła go na skały i uszkodził swoją ulubioną deskę. Kiedy próbował ją naprawić odkrył, że wykonana jest z poliuretanowej pianki i żywicy poliestrowej. Oba te materiały nie nadają się do recyklingu, nie są biodegradowalne, a na dodatek są bardzo toksyczne dla osób, które z nimi pracują.


Przeciętna deska surfingowa waży ok. 3 kg, ale w całym cyklu życia produktu emituje 300 km C02  do atmosfery, więc jej produkcja nie jest dobra dla środowiska. Ponieważ Jack pokochał surfing między innymi dlatego, że był dla niego przyjemną formą spędzania czasu blisko przyrody, zamiast kupować nową deskę z tworzywa sztucznego, postanowił zbudować ją sam z wykorzystaniem bardziej zrównoważonego materiału jakim jest drewno.


Po wielu miesiącach pracy nad prototypami Jack opracował nową technologię produkcji desek surfingowych wykorzystującą do produkcji lokalne drewno oraz styropian z drugiej ręki odbierany od miejscowych restauracji i firm cateringowych. Jak deklaruje Jack, jego deski są bardziej wytrzymałe i trwalsze, przez co mogą służyć miłośnikom fali dłużej niż zwykłe deski.


Ale twórca Organic Dynamic nie poprzestał na technologii i materiale. Jak sam przyznaje, produkcja desek surfingowych generuje dużo odpadów (głównie ze względu na kształt produktu), więc Jack dla każdego swojego odpadu znalazł nabywcę lub alternatywne zastosowanie (np. bardzo cienkie paski drewna pozostałe po produkcji deski przerabia na…firmowe wizytówki).


Ale najważniejszym dowodem na to, że Organic Dynamic to firma stworzona w duchu zrównoważonego rozwoju jest to, że Jack postanowił ograniczyć sprzedaż swoich desek tylko do Nowej Zelandii, żeby ograniczyć emisję C02 związaną z transportem swoich produktów. Zamiast wysyłać na drugi koniec świata gotowy produkt, postanowił zarabiać na sprzedaży licencji na opracowaną przez siebie technologię.


Kiedy ktoś podchodzi do swojego biznesu w taki sposób jak  Jack Candlish, nie ma mowy o greenwashingu.


Więcej o podejściu Jacka do eco designu możecie posłuchać na jego wystąpieniu na TEDx.



Jak sprawdzić czy produkt naprawdę jest ekologiczny?

Żeby ocenić, czy firma którą chcecie wesprzeć swoim zakupem faktycznie stosuje się do zasad eco designu i zrównoważonego rozwoju czy uprawia raczej greenwashing, sprawdźcie czy producent stosuje się chociaż do kilku poniższych zasad:

  1. Materiały „low-impact”: materiał wykorzystany do produkcji jest nietoksyczny i pozyskiwany w sposób zrównoważony (nie rabunkowy)
  2. Odnawialność i recykling: materiał wykorzystany do produkcji pochodzi z lokalnych, odnawialnych źródeł zarządzanych w sposób zrównoważony i/lub może być odnawiany poprzez recykling, czy inne formy odzyskiwania materiałów
  3. Efektywność energetyczna: produkcja została zaplanowana tak, by zużywać jak najmniej energii
  4. Trwałość emocjonalna (Emotionally durable design): produkt jest na tyle dopracowany, że po zakupie się do niego przywiążesz. Trwała relacja między człowiekiem a produktem zmniejsza zużycie i marnotrawstwo, bo zazwyczaj bardziej dbamy o to, co pokochamy.
  5. Długość cyklu życia: produkt jest zaprojektowany na długowieczność, można go naprawić i/lub zmodernizować
  6. Możliwość ponownego wykorzystania: produkt został zaprojektowany tak, że bez problemu można dać mu drugie życie.
  7. Minimalny „ślad węglowy” : cały cykl życia produktu (wytwarzanie, użytkowanie, utylizacja) został przemyślany tak, by zminimalizować emisję C0do atmosfery 
  8. Standaryzacja: producent stosuje standardy projektowe, wzorce i dobre praktyki właściwe dla jego branży i otrzymuje odpowiednie certyfikaty
  9. Biomimikra: producent wykorzystuje mechanizmy funkcjonujące w naturze i korzysta z fascynującej dziedziny nauki jaką jest biomimikra (dziedzina wiedzy zajmująca się badaniem budowy i zasad działania organizmów żywych, w celu wykorzystania wyników tych badań do budowy urządzeń technicznych lub projektowania budynków).
  10. Używanie zamiast posiadania: producent wspiera wykorzystywanie swojego produktu w modelu współdzielonym
  11. Wsparcie i umocnienie kapitału ludzkiego: producent traktuje swoich pracowników w sposób humanitarny i godnie wynagradza za pracę.

Zdaję sobie sprawę, że to nie są łatwe do zdobycia i zweryfikowania informacje, a przede wszystkim nie są to łatwe do spełnienia warunki. Dlatego bardzo doceniam producentów, którzy prowadzą transparenty biznes i nie szastają etykietami eko i bio na prawo i lewo.

Jak zaprojektować prawdziwie ekologiczny produkt?


Podczas tworzenia prawdziwie ekologicznych produktów i usług warto wesprzeć się metodą planet-centric design (projektowanie zorientowane na planetę). To metoda pracy projektowej, która opiera się na design thinking, wprowadza jednak jedną bardzo ważną modyfikację: na równi z potrzebami konsumenta (human-centered design) stawia potrzeby planety (planet-centric design).

Twórcy tej metody pracy nad produktami i usługami słusznie zauważyli, że konsument jest nierozerwalną częścią środowiska w którym żyje, więc produkowanie dóbr uderzających w dobro planety, nigdy nie pozwoli zaspokoić długoterminowych potrzeb człowieka.

Jeśli jesteście zainteresowani wyżej opisaną metodą projektowania przyjaznego planecie, zapraszam na stronę mojej nowej marki szkoleniowej Zielono w głowie. Znajdziecie tam  m.in. ofertę szkolenia z eco designu podczas którego krok po kroku wyjaśniam jak tą metodą pracować.





1 komentarz:

  1. Świetny post! Bardzo wartościowy i edukacyjny! Gratuluję! To wiedza, której przeciętnemu Kowalskiemu naprawdę brakuje. Ale czy on tutaj zajrzy? Należy szerzyć tę wiedzę wszelkimi kanałami. Pozdrawiam, Pola :)

    OdpowiedzUsuń

Whatsapp Button works on Mobile Device only

Start typing and press Enter to search